10 rockowych i metalowych utworów na Antywalentynki

Jakub Gańko
AKTUALIZACJA 08.04.2020 14.02.2017 13:47
AKTUALIZACJA 08.04.2020 14.02.2017 13:47

Wcale nie chcesz dziś iść na „Ciemniejszą stronę Greya”, a sama idea Walentynek przyprawia Cię o ból głowy? Mamy 10 propozycji, w których wokaliści wykrzyczą to wszystko za Ciebie.

Tak to już jest z tymi komercyjnymi świętami, że jedni czekają na nie cały rok, a dla innych to kolejny dowód na upadek naszej cywilizacji pod jarzmem kapitalizmu. O ile jednak z takim Halloween jest jeszcze jakoś łatwiej, tak już przy Walentynkach sytuacja nieco się komplikuje.

Zacznijmy od tego, że to praktycznie święto podwójne, więc jeśli nie ma z kim go obchodzić, w zasadzie z góry możesz je skreślić. Jeśli z kolei masz u boku lepszą połówkę, lepiej nie przyznawaj się, że go nie znosisz i nie obchodzisz - mocny foch gwarantowany, nawet jeśli wcześniej wydawało się, że dziewczyna podziela Twoje zdanie.

Czego posłuchać w tym dniu ze swoją partnerką przy romantycznej kolacji - to już doskonale wiesz z naszego innego zestawienia. Teraz pora na Antywalentynki i 10 utworów dostosowanych do Twojego negatywnego nastawienia wobec tego święta.

1. Nine Inch Nails - „Reptile”

Ta suka puściła Cię kantem z innym, chociaż wcześniej nie szczędziła pięknych słów i słodkich obietnic, które ostatecznie okazały się zmyślnymi kłamstwami? Trent Reznor doskonale zna to uczucie. To właśnie takie dramaty doprowadziły bohatera jego concept albumu „The Downward Spiral” na samo dno. Esencję rozczarowania klasyczną „złą kobietą” wyraził w utworze „Reptile”.

2. Type O Negative - „Unsuccessfully Coping With The Natural Beauty Of Infidelity”

Peter Steele to inny rockman, który doskonale wie, co to znaczy zostać zdradzonym. W prywatnym życiu jego porażki miłosne doprowadziły go nawet do próby samobójczej, zaś teksty na debiutancki krążek Type O Negative powstały w ekspresowym tempie właśnie dzięki temu, że wokalista oparł je na własnych odczuciach. W tym kawałku o przydługim tytule dał jej znać wprost: „wiem, że posuwasz kogoś innego”.

3. Marilyn Manson - „Tainted Love”

Ten szlagier Glorii Jones, prawdopodobnie najbardziej znany z wykonania duetu Soft Cell, to ironiczna historia o tym, jak wiele może się w życiu niespodziewanie zmienić. „Kiedyś biegłem w twoją stronę, dziś przed tobą uciekam” - jeśli to właśnie coś takiego Was spotkało, Marilyn Manson wyrazi to, co czujecie lepiej od innych.

4. HIM - „Solitary Man”

Wczytując się w tekst tej kompozycji Neila Diamonda można dojść do wniosku, że w ogóle nie ma co się z tymi babami zadawać. Kłamią, zdradzają, umierają i zostawiają człowieka samego jak palec... Może więc warto posłuchać Ville'a Valo i cierpliwie poczekać na tę jedną jedyną, nie pchając się po drodze w żadne niepewne znajomości.

5. Stabbing Westward - „I Don't Believe”

W latach 90. Stabbing Westward mógł robić za nieco łagodniejsze wydanie Nine Inch Nails i podobnie jak Trent Reznor specjalizował się w zabieraniu głosu w imieniu tych, którzy zaufali nieodpowiedniej osobie i teraz muszą zmagać się z bólem, żalem i wstydem za to, że dali się tak łatwo wrobić.

6. Def Leppard - „Love Bites”

Największy przebój Def Leppard to dowód na to, że sukces rocka to w dużej mierze zasługa złamanych serc, które szukają muzyków mówiących ich głosem. Joe Elliott nie pozostawia wątpliwości: jeśli decydujemy się poddać miłości, będzie ból i rany, które prędko się nie zagoją.

7. Slayer - „I Hate You”

...ale nie ma co siedzieć w kącie, użalać się nad sobą i płakać w nieskończoność. Nie dajmy jej tej satysfakcji, nie była tego warta - wykrzyczmy pełnym gardłem, jak jej nienawidzimy. A któż zrobi to lepiej niż Tom Araya? W jego wykonaniu ten kawałek Verbal Abuse staje się jeszcze czystszym wyrazem nienawiści (z „jesteś tylko stratą spermy” na czele).

8. Cannibal Corpse - „Fucked With A Knife”

Mało? Klasyczna kompozycja Paula Mazurkiewicza i spółki wyrazi wszystkie najbrutalniejsze myśli, które same z siebie mogłyby nawet nie przyjść Ci do głowy.

9. Misfits - „Die, Die My Darling”

A jeśli wciąż życzycie jej śmierci, ale jednak wolicie nieco subtelniejsze formy wyrazu, polecamy spopularyzowaną przez Metallicę kompozycję Misfits. Ten łabędzi śpiew pierwszego wcielenia zespołu z Glennem Danzigiem na czele z pewnością przemówi do każdego, kto przy okazji lubuje się w staroszkolnych horrorach klasy B.

10. The Cure - „Cold”

No chyba, że nie ma już w Was nic poza cioranowską pustką nihilizmu i żadna piosenka nie pobudzi już w Was ani pozytywnych, ani negatywnych resztek emocji. Zamarzliście na kamień, a w Waszym sercu pozostało tylko jej imię zapisane lodem i macie gdzieś jakiekolwiek Walentynki.

A jakie są Wasze propozycje na Antywalentynki?