Danzig po 35 latach znów w roli szkieleta

Marcin Krzysztof Wodynski
AKTUALIZACJA 29.05.2015 29.05.2015 11:04
AKTUALIZACJA 29.05.2015 29.05.2015 11:04

Ostatnio Danzig prezentował się tak w czasach, gdy był członkiem zespołu Misfits. Dlaczego wrócił do starego image'u?

Jakie znaczenie ma makijaż artysty? Powrót muzyka do dawnego wizerunku wiąże się z promocją jego nadchodzącego albumu. Danzig wstępnie zapowiedział, że płyta będzie nosić tytuł „Skeletons”.

Glenn opublikował na Facebooku zdjęcie przedstawiające go z wymalowaną na twarzy czaszką. Jak podpisał je były lider Misfits?

Na planie sesji zdjęciowej do nadchodzącej płyty DANZIG z coverami. Towarzyszy mi niesamowity fotograf Paul Brown. To mój pierwszy skull face od czasów trasy '79/'80 z Misfits. Jest znacznie bardziej upiorny. Do zobaczenia na koncertach.

„Skeletons” ma się ukazać jeszcze w tym roku. Będzie to pierwszą płyta solowego projektu Glenna od 5 lat. Poprzedni krążek Danziga „Deth Red Sabaoth” ukazał się w czerwcu 2010. Nowy album ma składać się wyłącznie z coverów. Znajdą się na nim interpretacje utworów takich artystów jak Elvis Presley, Black Sabbath czy ZZ Top.

Pierwszy kawałek z płyty muzyk opublikował pod koniec 2013 roku. Jest to cover utworu Lee Hazlewood i Nancy Sinatry „Some Velvet Morning”. Posłuchajcie jak Danzig wykonuje ten utwór z Cherie Currie z The Runaways.

Oprócz tego artysta zapowiedział studyjny album Danzig z własnymi kompozycjami zespołu, który ma trafić do sklepów pod koniec 2015 roku lub na początku 2016 roku. To nie wszystko. Glenn ma w planach także wydanie EP-ki zawierającej wyłącznie covery Elvisa Presleya.