Grabaż nie odpuszcza TVP: "Ta piosenka nie jest chroniona przez ZAiKS"
Trwa wymiana zdań między TVP i liderem Pidżamy Porno, Krzysztofem "Grabażem" Grabowskim. Muzyk odparł argumenty publicznej stacji.
W programie "W tyle wizji" emitowanym przez TVP Info pojawił się utwór "Antifa" autorstwa Pidżamy Porno. Kompozycja pojawiła się jako tło do zamieszek w Stanach Zjednoczonych. Piosenka miała ilustrować materiał, w którym opowiadano o pomyśle Donalda Trumpa, aby uznać Antifę organizacją terrorystyczną.
Grabaż vs TVP: Antifa nie jest chroniona przez ZAiKS
Kontekst i sposób wykorzystania utworu Pidżamy Porno nie spodobał się jej liderowi. Krzysztof "Grabaż" Grabowski nie przebierając w słowach opublikował na Facebooku wpis, w którym zarzucił Telewizji Polskiej bezprawne wykorzystanie jego dzieła.
TVP w rozmowie z Onetem odniosła się do słów muzyka i zapewniła, że działała zgodnie z prawem. W oświadczeniu napisano, że Telewizja Polska S.A. wykorzystuje w swoich audycjach utwory i artystyczne wykonania na podstawie umów generalnych przez Telewizję Polską S.A. z Organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi.
Jak łatwo się domyślić, stacji chodziło o Stowarzyszenie Autorów ZAiKS. "Grabaż" w rozmowie z Mikołajem Lizutem w programie "A teraz poważnie" skomentował sprawę i odparł tłumaczenia TVP.
ZAiKS udziela koncesji na udostępnianie utworu, który jest chroniony przez ZAiKS. Natomiast ta piosenka nie jest chroniona przez ZAiKS, więc autorzy programu powinni zapytać mnie o zgodę.
Grabaż podkreślił, że nie opowiada się po żadnej stronie politycznego konfliktu, bo przedstawiciele partii niczym się od siebie nie różnią. Jednak przyznał, że sprzeciwia się polityce PiS oraz każdej organizacji prawicowej. Ich działania według artysty są szkodliwe dla społeczności.
Uważam, że prawica to nieszczęście i tragedia dla Polski, to im zawdzięczamy rozhuśtanie emocji całego kraju. Nie istnieje coś takiego jak moralność PiS-u.