Helikopter i policja pod domem Mansona. Funkcjonariuszy wezwał zaniepokojony przyjaciel muzyka [WIDEO]
Zaniepokojony przyjaciel Marilyna Mansona wezwał policję po tym, jak muzyk został oskarżony przez byłe partnerki. Bał się o jego samopoczucie.
Muzyczny świat żyje od kilku dni oskarżeniami wobec Marilyna Mansona. Byłe partnerki metalowca zarzucają mu znęcanie, szantaż i wykorzystywanie. Kariera Warnera została poważnie zagrożona. Muzyka usunięto już z wytwórni i obsady seriali, w których miał się pojawić. Poza pięcioma domniemanymi ofiarami, przeciwko Mansonowi wypowiadają się także znani muzycy.
Helikopter i policja pod domem Marilyna Mansona
Bliscy muzyka są zaniepokojeni jego sytuacją. Jeden z jego przyjaciół po ostatnich zdarzeniach nie mógł się z nim skontaktować przez wiele godzin. Jak donosi portal TMZ, postanowił w trosce o kolegę zawiadomić policję.
Jak czytamy na The Sun, funkcjonariusze policji Los Angeles zostali wezwani pod dom Mansona w środę około godziny 18:00 amerykańskiego czasu. Jego przyjaciel podkreślał, że bardzo obawia się o muzyka i twierdził, że "coś mogło mu się stać".
W rozmowie z The Sun jeden ze świadków przybycia policji opowiedział, że widział, jak policja puka do drzwi Mansona. Nikt nie odpowiedział. Funkcjonariusze opuścili miejsce, do którego zostali wezwani. Wrócili po dwóch godzinach.
O godzinie 20:00 również nikt z rezydencji nie odpowiedział na pukanie. Poniżej możecie zobaczyć materiał wideo z drugiej wizyty policji u Marilyna Mansona.
Mundurowym udało się skontaktować z przedstawicielem gwiazdy, który zapewnił, że z Mansonem wszystko jest w porządku, po prostu "nie chciał wyjść" z domu.
Oprócz policji na miejscu pojawił się także helikopter, który krążył nad domem Mansona i oświetlał rezydencję mocnym światłem reflektorów. Rzeczony przedstawiciel muzyka odmówił mediom komentarza w sprawie.