Jak uprawiać screaming?
Sztuka wykonywania krzyczanych wokali wcale nie należy do najprostszych. Jak wygląda jej zabawny poradnik?
Rockowy YouTuber Jared Dines nauczył nas już wielu przydatnych rzeczy: jak grać djent na jednej, grubej strunie, jak cicho growlować czy... w jaki sposób reagować, gdy odwiedzą nas w nocy kosmici. Sami już nie potrafimy wyobrazić sobie naszego życia bez nauk Jareda. Tym chętniej obejrzymy kolejny z jego poradników - tym razem dotyczący screamingu.
Że to nie taka prosta sprawa, wiemy już doskonale z jego instruktażowych nagrań o screamingu na wdechu czy też bez emocji... Teraz nauczymy się jak poprawnie podchodzić do tej sztuki. Przede wszystkim musimy zapomnieć, że w muzyce istnieje jakikolwiek rytm i „śpiewać” kompletnie bez związku z taktem podkładu.
Warto popracować nad wdechami - pomiędzy poszczególnymi wersami powinny wdzierać się nam iście piekielne wyziewy. Dla osiągnięcia lepszego efektu, Jared poleca ciągłe popijanie lodowatej wody, która rozluźni nasze struny głosowe. Zapomnijcie też o przeponie - krzyk ma się wydobywać prosto z gardła. Jeśli ktoś Was kiedyś uczył inaczej, to jest kompletnym amatorem.
Dla amatorów są również wszelkiej maści rozgrzewki - trzeba od razu drzeć ryja na całego. Na wypadek, że ktoś nas będzie oglądał, dobrze jest poćwiczyć efektowne pozycje przy śpiewaniu. To one świadczą o najlepszych wokalistach. Podobnie wieszanie się na mikrofonie. Oczywiście prawdziwie brutalni krzykacze dbają o to, by nie dało się ich zrozumieć - dlatego warto popracować nad kiepską wymową.
Chcecie więcej? Popróbujcie w praktyce razem z Jaredem:
Jareda nigdy dość? Sprawdźcie jak według YouTubera wygląda granie na perkusji i gitarze pod wpływem używek. Możecie też posłuchać jego historii o odwiecznej walce metalcore'u z deathcore'em, a także interpretacji 15 wokalistów metalowych.
To co, już umiecie w screaming?