Serwisy streamingowe będą musiały zapłacić więcej za muzykę

Aleksandra Degórska
AKTUALIZACJA 30.01.2018 30.01.2018 12:50
AKTUALIZACJA 30.01.2018 30.01.2018 12:50

Temat serwisów nadal jest gorący, bo wielu artystów uważa, że platformy ich okradają. Możliwe, że już niebawem muzycy zmienią nieco swoje zdanie.

Amerykańskie władze odpowiedzialne za prawa autorskie postanowiły zwiększyć wysokość tantiem, które serwisy streamingowe muszą wydać autorom utworów i wydawcom muzycznym w ciągu najbliższych pięciu lat.

Copyright Royalty Board amerykańskiej Biblioteki Kongresu wydała decyzję, która zmieniła formuły stosowane w celu ustalenia ilości procentowej dochodów, którymi serwisy streamingowe muszą podzielić się z autorami utworów, czy wytwórniami, które zazwyczaj pobierają opłaty licencyjne w ich imieniu.

Amerykańskie Stowarzyszenie Wydawców Muzycznych (NMPA) stwierdziło, że orzeczenie, które nie zostało jeszcze upublicznione, będzie wymagało od firm streamingowych 15.1% przychodów na rzecz autorów muzyki i wytwórni. Poprzednia stawka wynosiła 10,5%.

Rozprawa zaczęła się rok temu. Serwisy streamingowe muszą płacić konkretne honoraria za każdym razem, gdy użytkownik słucha piosenki. Te opłaty najczęściej trafiają do wytwórni, które w imieniu artysty zbierają te honorarium. Prawo USA wymaga od Copyright Royalty Board ustalenia stałych opłat, by wytwórnie nie negocjowały stawek z serwisami streamingowymi.

Jak na razie nie wiadomo, czy sytuacja z opłatami nie zmieni się w innych krajach. Tacy muzycy, jak Roger Waters, gitarzysta Def Leppard czy klawiszowiec Children of Bodom mają złe zdanie na temat serwisów streamingowych, możliwe, że zmiany na amerykańskim rynku coś zmienią w ich sytuacji.