Soundgarden nie chce pozywać Universal Music Group za straty poniesione w pożarze
Grupa Soundgarden zrezygnowała ze zbiorowego pozwu przeciwko Universal Music Group. Muzycy uznali, że nie chcą sądzić się z wytwórnią.
New York Times ujawnił ostatnio listę artystów, którzy rzekomo stracili swoje taśmy matki w pożarze magazynu Universal Music Group w 2008 roku. Muzycy wystosowali przeciwko firmie pozew zbiorowy. O zadośćuczynienie miała walczyć grupa Hole, Soundgarden, Steve Earle oraz spadkobiercy Toma Petty'ego i Tupaca Shakura. W sierpniu ze zbiorowego pozwu zrezygnował zespół Hole, kolejną formacją, która nie chce sądzić się z wytwórnią jest Soundgarden.
Soundgarden nie pozwie Universal Music Group
Jak donosi SPIN, prawnicy Universal Music Group twierdzą iż Soundgarden został poinformowany o stratach w pożarze w 2008 roku. Przystają przy wersji, że w pożarze ucierpiało 21 "zasobów" związanych z zespołem, a materiały jedynie "zostały dotknięte przez pożar". O całkiem zniszczonym albumie "Badmotorfinger" z 1991 roku grupa podobno również wiedziała wcześniej. W związku z tym firma wniosła o usunięcie Soundgarden z procesu i zwróciła się do sądu o oddalenie pozwu. Muzycy stwierdzili, że nie będą kontynuować sporu.
Kolejna rozprawa w związku ze stratami poniesionymi przez muzyków w pożarze została zaplanowana na 4 listopada 2019 roku. Jak twierdzi adwokat Rolling Stone, Howard King, UMG jest reprezentowana przez jedną z największych kancelarii prawniczych na świecie. Jednak może to nie wystarczyć, biorąc pod uwagę, jak wielkie straty próbowali ukryć przez lata.
Zobacz też: Soundgarden wyda płytę z nieukończonymi utworami Chrisa Cornella?