Słynny zespół zrezygnował z trasy. Wokalista chciał zarabiać 600% więcej niż pozostali muzycy
Poznaj kulisy konfliktu w zespole Poison, który zniweczył plany koncertów na 40-lecie istnienia zespołu. Ile pieniędzy zażądał wokalista?
- Dlaczego trasa koncertowa Poison w 2026 roku się nie odbędzie.
- Jakie były żądania finansowe Breta Michaelsa.
- Czy członkowie Poison byli gotowi na trasę bez Breta Michaelsa.
- Czy Poison planują trasę z innym wokalistą w przyszłości.
Poison nie powrócą na 40-lecie zespołu. Poszło o pieniądze
Członkowie zespołu Poison zrezygnowali z planowanej trasy koncertowej w 2026 roku. Powód jest kuriozalny. Frontman kapeli - Bret Michaels miał bowiem zażądać o 600% więcej wynagrodzenia niż jego koledzy z zespołu.
Quiz: Trudny quiz z legend metalu. Nawet fani nie odpowiedzą na 6. pytanie
Wygląda więc na to, że fani hairmetalowego Poison nie będą mieli okazji świętować w tym roku okrągłej rocznicy powstania bandu. A wszystko przez niesnaski w grupie.
Bret Michaels chciał zarabiać 6 razy więcej od pozostałych muzyków Poison
Jak podaje ultimateclassicrock.com, trasa na 2026 rok nie została oficjalnie ogłoszona, ale muzycy Poison nie ukrywali, że chcieliby hucznie uczcić z fanami 40-lecie istnienia składu. - Możliwość reaktywacji w 2026 roku byłaby jak najbardziej uzasadniona - zauważył Michaels we wrześniu 2024 roku, dodając, że byłaby to "idealna trasa z okazji 40. rocznicy, z 40 niesamowitymi, limitowanymi koncertami, podczas których można by zagrać prawdziwe hity na żywo i podbić świat". Teraz trasa się nie odbędzie z powodu pieniędzy.
Według doniesień Page Six, Bret Michaels miał zażądać "lwiej części" zysków z koncertów Poison. W skrócie chciał zarabiać na występach 6 razy więcej niż pozostali muzycy. - Mieliśmy świetną ofertę, ale nie dobiliśmy targu - wyznał perkusista Rikki Rockett.
- Tak naprawdę chodziło o to, że C.C. [DeVille - gitarzysta], Bobby [Dall - basista] i ja byliśmy w pełni zaangażowani. Myślałem, że Bret też, ale on chciał lwią część pieniędzy. Do tego stopnia, że to uniemożliwiało nawet zagranie tych koncertów - wyjaśnił muzyk. - Miał dostawać 6 dolarów za każdego dolara zarobionego przez nas. Po prostu nie da się tak pracować - podkreślił.
Wygląda na to, że Michaels i pozostali muzycy Poison mieli inne podejście do powrotu na scenę. - Nie robię tego tylko dla pieniędzy - kontynuował perkusista. - Kocham to, absolutnie. Ale jednocześnie nie chcesz wychodzić i ciężko pracować tylko po to, żeby ktoś inny zarobił kupę forsy - wyjaśnił decyzję.
Chociaż Rockett czuje się rozczarowany, stwierdził, że nie żywi urazy. - Każdy członek tego zespołu dał mi wiele przywilejów w życiu. To tak, jakbym nienawidził rodziców - wytłumaczył obrazowo bębniarz.
Oto 10 najlepszych rockowych albumów lat 80. AC/DC dopiero na 3. miejscu
Poison wrócą w 2027 roku? Jest taka szansa
Gdy zapytano pozostałych członków Poison, czy mogliby ruszyć w trasę z innym wokalistą, perkusista był sceptyczny. - To nie jest wykluczone. Ale to ostateczność - powiedział. - Nie chcę tego robić. Nie jestem pokłócony z Bretem… Po prostu nie doszliśmy do porozumienia. (...) Nie sądzę, żeby Poison miał lepszego frontmana - dodał.
Michaels pojawi się przed swoimi fanami na żywo. Muzyk ma zaplanowanych kilka solowych koncertów na 2026 rok. Rockett też nie narzeka na brak występów. Będzie koncertował przez cały rok ze swoim pobocznym projektem - Rockett Mafia. Perkusista zażartował również, że Poison może dać wokaliście drugą szansę w 2027 roku, nazywając ewentualne przedsięwzięcie "idealną, 41. rocznicową trasę koncertową Poison".
Źródło: Antyradio/ultimateclassicrock.com/Page Six
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!