` Wokalista Annalynn udawał, że ma raka. Przyznał się do wyłudzenia pieniędzy - Antyradio

Metalcore'owy wokalista udawał raka. Chciał wyłudzić pieniądze od fanów

AKTUALIZACJA 22.11.2024 22.11.2024 12:55
AKTUALIZACJA 22.11.2024 22.11.2024 12:55

Lider metalcore'owej kapeli Annalynn zbierał pieniądze na leczenie raka. Okazało się, że muzyk podał fałszywą diagnozę, by wyłudzić pieniądze od własnych fanów.

Annalynn - Nathaphon Jutathaveewan
Fot. print screen z Annalynn/YouTube, Annalynn/Instagram

Nathaphon "Bon" Jutathaveewan z tajskiego zespołu Annalynn przyznał się, że oszukał fanów, twierdząc, że choruje na raka. Muzyk uruchomił zbiórkę pieniędzy, w której zbierał środki na leczenie rzekomej choroby. Zespół wydał oficjalne oświadczenie w tej oburzającej sprawie.

Wokalista Annalynn udawał, że ma raka

Jak podaje Loudwire, latem 2024 roku uruchomiono zbiórkę w serwisie GoFundMe, aby zebrać pieniądze dla Bona, który ogłosił, że zdiagnozowano u niego raka żołądka. Zbiórka została już usunięta, a konta wokalisty w mediach społecznościowych są obecnie nieaktywne, ale na Discomfort Wings można znaleźć post z 9 lipca, w którym napisano: "Ze względu na system opieki zdrowotnej w Tajlandii [Jutathaveewan] nie ma żadnego ubezpieczenia, które pokrywałoby nadchodzące wydatki niezbędne do pomocy mu". 

Fani mogli kupować gadżety zespołu, w tym koszulki, a także dokonać darowizn. W opisie na stronie GoFundMe twierdzono, że muzyk potrzebuje "pilnej operacji i ciągłego leczenia". Jednak kilka dni temu Bon wydał oświadczenie, w którym przyznał, że sfabrykował swoją diagnozę i wykorzystał zebrane pieniądze na spłatę osobistych długów. Podkreślił, że oszustwa dokonał samodzielnie. Koledzy z jego zespołu nie mieli pojęcia, że diagnoza to naganny moralnie sposób na zdobycie w szybkim czasie dużej ilości pieniędzy. 

"Chciałbym szczerze przeprosić wszystkich za wszystko to, co się wydarzyło - szczególnie za oszustwo związane z moim zdrowiem i moje fałszywe roszczenia. Głęboko żałuję swoich czynów i w pełni biorę odpowiedzialność za popełnione błędy. Naprawdę przepraszam za szkody i cierpienie, jakie to wywołało" - czytamy w oświdczeniu Jutathaveewana. Muzyk starał się wyjaśnić motywację swoich działań. "Problemy, z którymi się zmagałem, wynikały z osobistych kłopotów finansowych, w tym długów z nielegalnych pożyczek i złych decyzji biznesowych, którymi nie potrafiłem zarządzać przez całe lata. Sytuacja zaostrzyła się do tego stopnia, że nie widziałem wyjścia i zostałem postawiony pod ogromną presją, zarówno finansową, jak i osobistą, co doprowadziło do popełnionych przeze mnie błędów" - napisał Bon.

"Niestety, zdradziłem zaufanie i życzliwość, które tak wielu z was mi okazywało. Moje złe decyzje wpłynęły nie tylko na moje własne życie, ale także na życie innych wokół mnie i głęboko tego żałuję" - kajał się muzyk. "Chcę podkreślić, że nikt inny — czy to wytwórnia muzyczna, znajomi, moja rodzina czy koledzy z zespołu — nie był zaangażowany w tę sprawę" - dodał. "Teraz ponoszę konsekwencje swoich wyborów. Wyciągnąłem z tego doświadczenia bezcenne wnioski. Jestem zobowiązany zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby naprawić sytuację i rozwiązać ją tak szybko, jak to możliwe. Rozumiem, że moje słowa nie mogą cofnąć wyrządzonych szkód, ale chcę pokornie prosić o wybaczenie. Naprawdę przepraszam za ból i niedogodności, jakie spowodowały moje działania, i głęboko żałuję zaufania, które przekroczyłem" - zakończył oświadczenie wokalista Annalynn.

Quiz: Trudny quiz z legend metalu. Nawet fani nie odpowiedzą na 6. pytanie

1/15 Do Wielkiej Czwórki trash metalu należą zespoły:

Annalynn zawiesza działalność przez oszustwa wokalisty

Powyższa sytuacja odbiła się oczywiście na pozostałych członkach kapeli. W mediach społecznościowych zespołu pojawiło się długie oświadczenie w tej sprawie, w którym członkowie wyjaśniają, że choroba była fikcją, a także określają swój stosunek do Bona oraz zdradzają, jak zespół będzie funkcjonował w przyszłości.

Członkowie Annalynn potwierdzili, że "zawiesi wszelkie działania" i chociaż nie określili jasno, że rozstali się z Bonem, określili siebie jako "pozostałych członków" grupy, co może na to wskazywać. Według informacji podanych przez muzyków wokalista spotkał się z nimi i przedstawił swoją rzekomą diagnozę. Nie przedstawił jednak dokumentacji medycznej. Następnie powiedział swoim kolegom z zespołu, że pieniądze z koszulek zostaną przeznaczone na koszty jego leczenia. Poza zgodą na promowanie gadżetów, mających "pomóc" Jutathaveewanowi w mediach społecznościowych Annalynn, muzycy zaprzeczyli, że byli w jakikolwiek sposób zaangażowani w produkcję lub sprzedaż któregokolwiek z fantów. 

"Z powodu roszczeń dotyczących choroby Bona zespół zyskał znaczną uwagę, co doprowadziło do zwiększenia liczby rezerwacji koncertów i sprzedaży gadżetów. Jednak zespół powstrzymał się od jakiejkolwiek aktywności w tym czasie, ponieważ uznaliśmy, że niewłaściwe byłoby działanie, gdy kluczowe fakty pozostają niejasne" - czytamy w oświadczeniu. "My - jako pozostali członkowie Annalynn, głęboko żałujemy bólu i cierpienia spowodowanego działaniami Bona. Rozumiemy zaufanie i wsparcie, jakim nasi fani, przyjaciele i współpracownicy obdarzyli nas na przestrzeni lat, i jesteśmy załamani, że to zaufanie zostało nadużyte przez kogoś, kogo uważaliśmy za brata" - przekazali muzycy Annalynn. Ponadto członkowie grupy poprosili, by każdy, na kogo wpłynęły działania Bona, skontaktował się z nimi, w celu naprawienia sytuacji.

Źródło: Antyradio/Loudwire, Annalynn/Instagram

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!