Spędził w śpiączce 13 lat. Gdy się wybudził, opowiedział całą historię

Marcin Hołowacz
AKTUALIZACJA 23.04.2024 23.04.2024 18:15
AKTUALIZACJA 23.04.2024 23.04.2024 18:15

Doświadczył czegoś niezwykle trudnego i był więźniem swojego ciała przez całe lata. Najgorsze jest to, że nikt nie zdawał sobie z tego sprawy. Martin Pistorius musiał się wykazać ogromną, wręcz niewyobrażalną cierpliwością, ale w końcu doszło do ogromnej zmiany, na którą czekał.

Martin Pistorius
Fot. @creepydotorg/twitter.com

Jak przypominają m.in. dziennikarze z serwisu LADbible, ten chłopak spędził niemal 13 lat w śpiączce. W przeszłości 12-letni Martin Pistorius dał znać, że pobolewa go gardło, więc nie brzmiało to aż tak poważnie. Niestety potem jego ciało stawało się coraz słabsze, a chłopak trafił do szpitala i zapadł w śpiączkę.

Niezwykła historia Martina Pistoriusa

To nie był tylko ból gardła, bo w końcu zdiagnozowano zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Całe to zdarzenie było ogromnym szokiem dla bliskich chłopca, gdyż ten znalazł się w stanie wegetatywnym. Jakby tego było mało, specjaliści zaczęli szykować rodziców na bardzo negatywny scenariusz i mówili, że nie da się nic zrobić.

Bliscy się nie poddawali i zapewnili dziecku opiekę. Najbardziej fascynujące w całej historii jest to, że po upływie kilku lat, Martin Pistorius doświadczył pewnego rodzaju przebudzenia. Inni nie zdawali sobie z tego sprawy, lecz chłopak po prostu odzyskał świadomość.

Młody Pistorius wciąż nie miał kontroli nad swoim ciałem, a inni myśleli, że jest w śpiączce. Mimo tego chłopak słyszał rozmowy innych ludzi i je rozumiał. Wspominał m.in. to, że bliscy stali przy nim i rozmawiali o jego zaroście na twarzy, który w końcu zaczął się u niego pojawiać wraz z przybywającymi latami. Rozmowa dotyczyła tego, czy powinni go ogolić.

Oczywiste jest to, że chłopak nie mógł zbyt wiele robić, zatem odnalazł drugie życie w swoim umyśle. Często wyobrażał sobie różne rzeczy, np. że wsiada do statku kosmicznego i nim odlatuje. To pomagało mu uniknąć pewnego rodzaju… popadnięcia w szaleństwo od samego leżenia przez tak długi czas.

Podobno był taki moment, gdy jego matka miała już problemy z całą tą sytuacją, było jej naprawdę ciężko, więc się nad nim pochyliła i otwarcie życzyła mu śmierci. Pistorius wszystko słyszał i zapamiętał jej słowa. Przez wiele lat był więźniem w swoim własnym ciele, ale w końcu odkryto, że tak naprawdę ma świadomość i jest zdolny do komunikacji.

Quiz: 20 dobrych odpowiedzi to znak, że masz umysł doskonały

David Geib/Pexels
1/20 Nazwa marki "Adidas" pochodzi od:

Zapewnienie odpowiedniej rehabilitacji, przełożyło się na zdecydowaną poprawę jego stanu zdrowia. Dziś Martin Pistorius cieszy się normalnym życiem i nawet wydał książkę, w której opisał swoją ciężką przeszłość.

Źródło: Antyradio/ladbible.com

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikTokaInstagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!