Aktor wcielający się w Jar Jar Binksa wytknął największe wady "Star Wars"

AKTUALIZACJA 08.04.2020 08.04.2020 10:16
AKTUALIZACJA 08.04.2020 08.04.2020 10:16

Ahmed Best wcielił się w okrytego złą sławą Jar Jar Binksa - jedną z najbardziej znienawidzonych postaci ze "Star Wars". Aktor wytknął wady kosmicznej sagi.

Fot. Jar Jar Binks|undefined

Nie ma chyba drugiej tak hejtowanej postaci w uniwersum "Star Wars" jak Jar Jar Binks. Fajtłapowaty kosmita z prequeli "Gwiezdnych Wojen" do tej pory jest wyśmiewany przez wielu fanów sagi. Ahmed Best - aktor, który się w niego wcielał, twierdzi, że nowa trylogia jest o wiele gorsza niż poprzednie filmy, w tym historia o młodym Anakinie Skywalkerze.

"Star Wars" - Ahmed Best wytyka wady nowej trylogii

Rola Jar Jar Binksa byla dla Besta sporym wyzwaniem. Nie tylko dlatego, że Gunganin był jedną z pierwszych postaci CGI w historii kinematografii, ale głównie z powodu fali nienawiści, która polała się na postać. Aktor był na skraju załamania nerwowego i myślał nawet o samobójstwie.

Przeczytaj także

Od premiery prequeli minęło już jednak ponad 20 lat, więc Best poradził sobie z traumą po roli Jar Jara. Aktor był ostatnio gościem na kanale YouTube Jamiego Stangrooma, który porusza różne wątki popkulturowe. W najnowszym odcinku odbył rozmowę z Bestem na temat przyszłości i przeszłości "Gwiezdnych Wojen".

Okazało się, że odtwórca Jar Jara nie ma zbyt dobrego zdania na temat trzeciej trylogii, która zakończyła się w grudniu 2019 roku.

To, czego mi brakuje, to brak wiary w mitologię. W "Gwiezdnych Wojnach" nie ma już rozmów o Mocy. (...) Skupiono się na pociągnięciu serii i rozwoju technologii. Ale to, co sprawiło, że "Gwiezdne Wojny" zadziałały, to była Moc. Były dwie strony: jasna i ciemna. Ale wszyscy wierzyliśmy w Moc. Tak to działało w Lucasverse, kiedy dołączyłem do "Star Wars".

Trzecia trylogia powstała pod auspicjami Disneya, który wykupił Lucasfilm w 2012 roku. Wielu fanów "Gwiezdnych Wojen" narzekało, że nowe filmy są pozbawione ducha oryginału. Prawdopodobnie Best zalicza się do tej grupy. Twórcy nowej trylogii rzeczywiście postanowili pozbawić serię romantycznego, baśniowego podejścia do opowiadanej historii i poddać w wątpliwość wiele elementów, które dla fanów "Star Wars" były świętością.

Przeczytaj także

Najbardziej ryzykowne decyzje podjął Rian Johnson, reżyser "Ostatnich Jedi". Filmowiec zdekonstruował etos Jedi, odarł Luke'a Skywalkera z otoczki mitologicznego bohatera ratującego w pojedynkę świat i rzucił nowe światło nad zasadnością pradawnego Zakonu. Z drugiej strony taki zabieg znacznie urealnił świat stworzony przez George'a Lucasa 40 lat temu oraz go urozmaicił, wprowadzając do sagi zupełnie nowe elementy.

 

Zobacz: "Gwiezdne Wojny": Jar Jar Binks powróci w serialu o Obi-Wanie. Będzie miał brodę

"Star Wars: Jedi Temple Challenge" - Ahmed Best powraca do świata "Gwiezdnych Wojen"

Rozmowa z Bestem odbyła się, ponieważ po sieci krążą plotki o powrocie Jar Jar Binka, który rzekomo ma się pojawić w powstającym serialu o Obi-Wanie Kenobim. Aktor nie potwierdził tych doniesień, ale chętnie rozmawiał nad swoją nową rolą w świecie "Gwiezdnych Wojen". Mowa o programie telewizyjnym "Star Wars: Jedi Temple Challenge", który zadebiutuje na platformie Disney+. Młodzi uczestnicy będą mogli poczuć się jak bohaterowie sagi, wcielając się w Padawanów i szkoląc swoje umiejętności Jedi. Program "Star Wars: Jedi Temple Challenge" ma trafić do oferty serwisu jeszcze w roku 2020. 

Przeczytaj także

Zobacz też: Dlaczego Jar Jar Binks jest ważną postacią dla historii kina?