Aplikacja ONZ pokazuje survival horror uchodźców
Nasze życie toczy się w dzisiejszych czasach dookoła smartfona – rozmawiamy z przyjaciółmi, dzielimy się zdjęciami, poznajemy świat. Nie wszyscy mają takie szczęście - aplikacja stworzona przez ONZ pozwala spojrzeć na dramach uchodźcy przez pryzmat jego telefonu.
W Polsce cieszymy się spokojnymi, cywilizowanymi czasami, trudno więc nam wyobrazić sobie, co przeżywają osoby, które muszą uciekać przed brutalnością i bestialstwem toczących się na świecie konfliktów zbrojnych.
Ofiary ciężko jest zrozumieć, siedząc w wygodnym fotelu. Kiedyś Polacy dziwili się, dlaczego dramat Powstania Warszawskiego był ignorowany, dziś podobne pytania kierowane są do świata w kwestii wyniszczającego konfliktu w Aleppo.
Nasz smartfon – codzienny, sprawdzony towarzysz – może pokazać nam, jak wygląda walka o życie osób, które z powodu wojen stają się uchodźcami.
Aplikacja „Finding Home”, przygotowana przez agencję ONZ do spraw uchodźców (United Nations High Commissioner for Refugees - Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców), może przejąć kontrolę nad naszym smartfonem i symulować otrzymywanie wiadomości, zdjęć i nagrań od rodziny, która pozbawiona jest nagle domu i musi uciekać.
W praktyce mamy do czynienia z survival horrorem – tyle tylko, że rozgrywanym w rzeczywistości, z prawdziwym życiem na szali.
Na ekranie zobaczymy symulację telefonu należącej do 16-letniej Kathijah (postać fikcyjna), która stara się przedostać z Mjanmy (Birmy) do Malezji. Na swoim własnym telefonie zobaczymy opowieść z pierwszej ręki.
Przeżycia uchodźcy są często bardzo osobiste i niemożliwe do zrozumienia przez przeciętnych ludzi – agencja ONZ ma nadzieję, że aplikacja pokazująca dramat pozbawionych domu i ojczyzny pomoże zwiększyć świadomość na temat problemu uchodźców i przyczyni się do wzrostu empatii.