Base jumperka skoczyła z 2500 metrów i zboczyła z trasy. Jej ostatnie chwile uchwycono na filmie [WIDEO]
Nazwa „sporty ekstremalne” nie wzięła się z niczego: uprawiające je osoby czerpią przyjemność z ocierania się o śmierć. Margines błędu jest jednak tak mały, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem.
Base jumping to stosunkowo popularny sposób na wywołanie dreszczy emocji: sportowiec skacze z dużej wysokości i opada lotem ślizgowym, często w bliskiej odległości od widowiskowych naturalnych formacji.
W Chinach uznaniem cieszy się możliwość skoku nad górą Zhangjiajie Tianmen: śmiałkowie wynoszeni są na wysokość około 2,5 kilometra, a następnie przelatują obok szczytu.
Żeby móc to bezpiecznie zrobić, trzeba trzymać się ściśle określonej trajektorii. Kobieta, która skoczyła 12 maja 2020 roku, zboczyła z niej raptem o kilkanaście metrów. Jej los, mimo rozpaczliwych prób zwrócenia jej uwagi przez instruktora, został przypieczętowany w kilkanaście sekund.
Base jumperka skoczyła z helikoptera. Zboczyła z trajektorii, jej ciało znaleziono tydzień później
Ostatnie chwile kobiety zostały uchwycone przez znajdującą się na hełmie drugiego skoczka kamerę. Widać, jak instruktor macha do kobiety, która za bardzo oddaliła się od założonej trasy, próbując ją uratować.
Można także zobaczyć, jak szybko błąd dał się we znaki – na filmie widać, jak błyskawicznie base jumperka zaczęła tracić wysokość, lecąc wprost na pokryte lasem zbocze.
Ciało kobiety znaleziono po trwających tydzień poszukiwaniach. Filmu z kamery zmarłej nie udostępniono publicznie.
Zobacz także: Top 10 najbardziej ekstremalnych sportów