Bill Gates chce rozpylać chemtrailsy. Teorie spiskowe były prorocze
Bill Gates chce rozpylać chemtrailsy. To zdanie jeszcze niedawno mogli wypowiedzieć z pełną powagą tylko zwolennicy teorii spiskowych. Teraz stało się rzeczywistością.
Bill Gates, jeden z najbogatszych ludzi na świecie, po zrezygnowaniu z czynnej roli w rozwoju Microsoftu skoncentrował się na działalności dobroczynnej i zaprzągł swoją fortunę do poprawiania warunków bytowych potrzebujących.
Miliarder zaangażowany jest między innymi w finansowanie prac nad szczepionką na COVID-19, do czego zwolennicy teorii spiskowych podchodzą nad wyraz poważnie, obawiając się że zastrzyka zmieni ich w podatnych na zdalne sterowanie.
Duża część wspieranych przez Billa Gatesa wysiłków koncentruje się na walce z katastrofą klimatyczną. Rozpylanie chemtrailsów, zaproponowane przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda, jest jednym z nich.
Bill Gates finansuje rozpylanie chemtrailsów. To może uratować nam życie
Katastrofa klimatyczna przestała nas straszyć majacząc na horyzoncie. Możemy ją zobaczyć wyglądając za okno: susza w Polsce i coraz częstsze lokalne podtopienia po ulewnych opadach to tylko przedsmak tego, co nas czeka za kilkanaście lat.
Porozumienie paryskie przewiduje, że do 2030 roku ludzkość powinna ograniczyć emisję gazów cieplarnianych o połowę, zaś do 2050 roku zaprzestać robienie tego całkowicie. Według wyliczeń naukowców pozwoli to na zatrzymanie ocieplenia na poziomie przyrostu około 2 stopni Celsjusza, co będzie miało poważne konsekwencje dla planety, ale ludzkości powinno się z nowymi warunkami poradzić.
Bill Gates przygląda się działaniom ograniczającym emisje z umiarkowanym optymizmem, dlatego też postanowił wesprzeć projekt naukowców z Uniwersytetu Harvarda. Skoro atmosfera Ziemi podgrzewa się z powodu zbyt dużej ilości gazów cieplarnianych, to może spróbować przeciwdziałać skutkom ograniczając ilość energii docierającej na naszą planetę?
Plan opracowany przez badaczy zakłada rozpylanie w stratosferze specjalnej mieszanki, której zadaniem byłoby odbijanie części światła słonecznego zanim dotarłoby do powierzchni i zostało uwięzionych przez gazy cieplarniane.
Bill Gates sfinansował część prac badawczych, przekazując (wraz z innymi organizacjami) około 7 mln dolarów na dalsze badania. Gdyby plan obrony planety przed katastrofą klimatyczną przez rozpylanie chemtrailsów w stratosferze miał zostać zrealizowany, byłoby to ogromne przedsięwzięcie, wymagające tysięcy samolotów i kilku, a może nawet i kilkunastu lat.
Oczywiście, coś może pójść nie tak, dlatego też potrzebne są badania: nie chcielibyśmy na przykład po fakcie się dowiedzieć, że plan zadziałał aż zbyt dobrze i czeka nas trwająca dziesięciolecia zima.
Zobacz także: Prognozy Billa Gatesa z 1999 roku są przerażająco trafne