Były detektyw Krzysztof R. stanie przed sądem. Grożą mu 2 lata więzienia

AKTUALIZACJA 03.09.2020 03.09.2020 14:44
AKTUALIZACJA 03.09.2020 03.09.2020 14:44

Były detektyw Krzysztof R. stanie przed łódzkim sądem. Prokuratura Łódź Polesie zamierza go oskarżyć o prowadzenie działalności detektywistycznej bez wymaganej licencji.

Jak w czwartek poinformował PAP Tomasz Szczepanek z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, Prokuratura Rejonowa Łódź Polesie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi R. za czyn z art. 46 ust. 2 ustawy o usługach detektywistycznych. Chodzi konkretnie o prowadzenie działalności detektywistycznej bez wymaganej licencji, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat dwóch.

Krzysztof R. stanie przed sądem

Dodał, że postawiony byłemu detektywowi zarzut dotyczy prowadzenia działalności bez licencji w jednej sprawie, którą objęte było postępowanie.

Jak podaje "Dziennik Łódzki", prokuratorom chodzi o sprawę śledzenia w Łodzi oszustki, która podawała się za sędzię. W kwietniu 2019 roku, Krzysztof R. doprowadził do zatrzymania na jednym z łódzkich osiedli 41-letniej kobiety, która według byłego detektywa wyłudzała pieniądze od swoich ofiar. Podawała się wówczas za sędzię i powoływała się na wpływy w urzędach.

Przeczytaj także

Według relacji gazety, Krzysztof R. twierdzi, że jest niewinny i nie złamał przepisów. W cytowanej wypowiedzi były już detektyw tłumaczy, że w czasie akcji, która doprowadziła do zatrzymania kobiety, jadąc za nią autem znajdował się w gronie osób mających licencje detektywistyczne. O prowadzonym pościgu miał też na bieżąco informować policję i - jak przekonuje - działał pro publico bono.

Śledczy w toku postępowania ustalili, że wszystkie czynności w tej sprawie były nadzorowane i zlecone przez Krzysztofa R. W ich opinii nie doszło do obywatelskiego zatrzymania, a kobieta była przez niego śledzona, czego bez wymaganej licencji nie wolno robić.

Rozprawa będzie toczyła się przed Sądem Rejonowym dla Łodzi Śródmieścia.

Przeczytaj także