Cda.pl trafiło na listę najbardziej pirackich stron na świecie. Mamy komentarz serwisu

AKTUALIZACJA 15.10.2018 15.10.2018 15:04
AKTUALIZACJA 15.10.2018 15.10.2018 15:04

Stowarzyszenie Motion Picture Association of America umieściło polski serwis Cda.pl na liście ponad 30 serwisów z całego świata, które łamią prawa autorskie. Spółka zaprzecza wszelkim zarzutom.

Fot. CDA.PL |undefined

Cda.pl, który od lat utrzymuje się w czołówce najpopularniejszych serwisów wideo w Polsce, stara się budować wizerunek legalnego źródła filmów online, jednak nie jest to łatwe zadanie. Pomimo uruchomienia usługi CDA Premium, wielu internautom strona cda.pl wciąż kojarzy się z pirackimi treściami i co gorsza – zdanie to podziela amerykańska organizacja MPAA, która ujęła serwis w swoim raporcie ukazującym obecną naturę i skalę internetowych kradzieży treści.

MPAA: „Cda.pl to najbardziej popularny piracki serwis w Polsce”

Jak donosi Puls Biznesu, stowarzyszenie MPAA opublikowało raport, w którym znalazło się ponad 30 stron internetowych  z całego świata naruszających prawa autorskie. Wśród nich znaczące miejsce zajmuje serwis Cda.pl, nazwany przez MPAA „najbardziej popularnym pirackim serwisem w Polsce”.

Twórcy raportu podkreślają dodatkowo, że używając usługi Cloudflare, która maskuje lokalizacje IP, operator serwisu utrudnia zidentyfikowanie źródeł nielegalnie udostępniających pliki objęte prawami autorskimi.

Rzecznik CDA S.A. zaprzecza wszelkim zarzutom

Rzecznik CDA S.A., Wolfgang Laskowski, ustosunkował się do raportu MPAA w oficjalnym oświadczeniu, pisząc, że faktycznie na Cda.pl można znaleźć umieszczane przez użytkowników filmy, które łamią prawa autorskie, jednak jest to przypadłość wszystkich społecznościowych serwisów wideo, gdzie użytkownicy mają możliwość udostępniania swoich materiałów. Jednocześnie wyjaśnił, jakie działania podejmuje Cda.pl, by zminimalizować to zjawisko:

Po pierwsze, działając zgodnie z polskim i unijnym prawem stosujemy zasadę notice and takedown i usuwamy bezzwłocznie wszystkie treści naruszające prawo. Po drugie, udostępniamy partnerom i podmiotom mającym prawa autorskie do filmów narzędzie pozwalające na samodzielne usuwanie wszystkich ww filmów. Tego prawo od nas nie wymaga, ale jest to rozwiązanie znacznie zwiększające skuteczność walki z nielegalnymi treściami. Warto też pamiętać, że treści o jakich mowa, mogą się pojawiać tylko w tej części CDA.pl, która jest tworzona przez użytkowników (czyli tzw. user generated content). Pozostałe materiały w CDA.pl to tzw. Premium Free pochodzące tylko od zweryfikowanych nadawców i partnerów oraz CDA Premium czyli nasz kanał sVOD, gdzie znajdują się tylko i wyłącznie filmy pochodzące od dystrybutorów filmowych i podmiotów posiadających licencje. CDA Premium to jedna z najpopularniejszych usług tego typu w Polsce, a z tytułu licencji Spółka zapłaciła dystrybutorom 5,4 mln PLN tylko w pierwszym półroczu br!

Rzecznik CDA S.A. odniósł się także do zarzutów związanych z korzystaniem z usługi Cloudflare, które ma rzekomo uniemożliwić identyfikację pirackich materiałów:

Taki argument to albo nieznajomość technologii, albo zła wola. Stosujemy Cloudflare w dwóch celach: jako zabezpieczenie przed hakerskimi atakami typu DDoS oraz w celu szybszego generowania strony WWW po stronie użytkownika końcowego (rozwiązanie to ma duży wpływ na poprawę szybkości działania strony poprzez buforowanie większości zasobów i obsługę zapytań z serwerów znajdujących się w setkach lokalizacji na świecie). (…) Maskowanie IP nie jest zabiegiem służącym ukrywaniu treści. Podmiot którego prawo jest naruszone nie musi znać IP, musi za to móc skontaktować się z administratorem serwisu (wszystkie dane kontaktowe serwis udostępnia na swojej stronie). Przypominam, że można go zgłosić mailowo lub korzystając z przycisku „zgłoś naruszenie”, który znajduje się przy każdym materiale wideo w CDA.pl. 

Zdaniem Laskowskiego, który wypowiada się w imieniu spółki, żaden z zarzutów wystosowanych przez MPAA nie pozwala na to, by umieszczać Cda.pl wśród pirackich stron.

Jak czytamy w oświadczeniu, spółka CDA S.A. zamierza interweniować w tej sprawie w MPAA z użyciem oficjalnych procedur. Problem nie dotyczy już bowiem samego wizerunku wśród internautów, lecz reputacji firmy jako spółki giełdowej, której akcje mają już niebawem trafić na NewConnect.