` Grał w „Nie lubię poniedziałku”. Niektórzy myśleli, że naprawdę jest Włochem - Antyradio

Grał w „Nie lubię poniedziałku”. Niektórzy myśleli, że naprawdę jest Włochem

AKTUALIZACJA 19.09.2026 19.09.2026 06:02
AKTUALIZACJA 19.09.2026 19.09.2026 06:02

Kazimierz Witkiewicz, choć znany głównie z teatru, zyskał ogromną popularność dzięki roli Włocha Francesco Rovanelliego w kultowej komedii "Nie lubię poniedziałku". wielu widzów było przekonanych, że w kultowj komedii wystąpił prawdziwy Włoch. 

Nie lubię poniedziałku - Halina Kowalska, Kazimierz Witkiewicz - kadr z filmu PRL
Fot. Zespół Filmowy Plan/materiały prasowe
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Kazimierz Witkiewicz zyskał rozpoznawalność dzięki roli Włocha w filmie "Nie lubię poniedziałku", co było częścią strategii reżysera, by widzowie uwierzyli, że postać jest autentycznym obcokrajowcem.
  • Witkiewicz, aktor teatralny z wykształcenia, działał głównie na scenach Krakowa, Wrocławia i Katowic, choć zadebiutował w filmie już w 1953 roku w "Żołnierzu zwycięstwa".
  • Po sukcesie "Nie lubię poniedziałku", Witkiewicz zagrał w filmie "Dulscy" i wcielił się w postać Władysława Sikorskiego w filmie i serialu "Do krwi ostatniej...", jednak w połowie lat 80. zakończył karierę. Zmarł w 2018 roku w wieku 93 lat.

Kazimierz Witkiewicz - Polacy myśleli, że jest prawdziwym Włochem 

Filmy z PRL-u, szczególnie komedie, mają wyjątkowe miejsce w polskiej kulturze. Wiele z nich przeszło do legendy i są chętnie oglądane nie tylko przez osoby pamiętające tamte czasym, ale również nowe pokolenia. Niewątpliwie jednym z takich tytułów jest kultowe "Nie lubię poniedziałku".

Quiz: Quiz z seriali PRL. Mądry Polak rozpozna kultowe tytuły po kadrze

TVP/materiały prasowe
1/15 Co to za serial?

W tym wielowątkowym filmie w reżyserii Tadeusza Chmielewskiego pojawiła się cała peljada aktorów - zrówno gwiazd, jak i artystów mniej popularnych. Jednym z nich był Kazimierz Witkiewicz, który wcielił się w niezwykle zapadającą w pamięć postać - Włocha, szukającego miłości w Warszawie.

Kazimierz Witkiewicz - występował w filmach, ale jego życiem był teatr

Kazimierz Witkiewicz urodził się 12 listopada 1924 roku w Krakowie. Ukończył Studio Dramatyczne Iwona Galla w swoim rodzinnym mieście i po II wojnie światowej rozpoczął pracę aktora teatralnego. Zaczynał w Teatrze Polskim we Wrocławiu, a nastęnie grał w Katowicach. Aktor wrócił do Krakowa i tam niemal do końca kariery był związany z Teatrem Starym i Teatrem imienia Juliusza Słowackiego. 

Chociaż Witkiewicz występował w filmach i to stosunkowo wcześnie, bo w 1953 roku zadebiutował w "Żołnierzu zwycięstwa", a potem wystąpił w kilku kolejnych tytułach, poświęcił się rolom teatralnym, nie tylko w tradycyjnym teatrze, ale też w "Teatrze Telewizji".

Kazimierz Witkiewicz - rola w "Nie lubię poniedziałku" zaskoczyła widzów

Nie był więc gwiazdą polskiego kina, ale sytuacja zmieniła się nieco, kiedy zagrał jedną z głównych ról w kultowej komedii "Nie lubię poniedziałku" z 1971 roku. To właśnie Witkiewicz wcielił się we Francesco Rovanelliego, który korzystał z usług PRL-owskiego biura matrymonialnego. Jego krecja zagubionego w Polsce Włocha, który wpada w ramiona pięknej Marianny, granej przez Halinę Kowalską przeszła do legendy. 

Nie lubię poniedziałku - Kazimierz Witkiewicz - kadr z filmu PRL
fot. Zespół Filmowy Plan/materiały prasowe / Nie lubię poniedziałku - Kazimierz Witkiewicz - kadr z filmu PRL

Wielu widzów oglądając film po raz pierwszy było przekonanych, że odtwórca Rovanelliego to prawdziwy Włoch, zaangażowany przez twórców "Nie lubię poniedziałku". Jak przypomina Film Polski, na to liczył reżyser Tadeusz Chmielewski. - Gdy spojrzałem na odtwórcę tej roli, czyli Kazimierza Witkiewicza, miałem wrażenie, że najbardziej przypomina Włocha - przyznał filmowiec w romozwie z Piotrem Śmiałowskim w rozmowie rzece "Jak rozpętałem polską komedię filmową". Specjalnie wybrał aktora, który nie był rozpoznawalny, żeby wywołać to wrażenie. Do tej pory można znaleźć w internecie komentarze, których autorzy są zdziwini, że w komedii Włocha grał Polak. 

Sukces "Nie lubię poniedziałku" był dla Witkiewicza powrotem przed kamerę. W kolejnych latach dostawał role w filmach, ale najważniejszą kreacją z tamtego okresu jest postać Felicjana z filmu "Dulscy" z 1975 roku. Inną znaczącą rolą był Władysław Sikorski w filmie i serialu na jego podstawie "Do krwi ostatniej..." Jerzego Hoffmana. 

Do krwi ostatniej - Kazimierz Witkiewicz - kadr z filmu PRL
fot. PRF Zespoły Filmowe/materiały prasowe / Do krwi ostatniej - Kazimierz Witkiewicz - kadr z filmu PRL

W następnych latach Witkiewicz występował nie tylko przed kamerą, chociaż bez większych sukesów, ale cały czas również na deskach teatrów. W połowie lat 80. przerwał jednak karierę. Ostatni raz zagrał w filmie "Tumor Witkacego" z 1985 roku. Witkiewicz zmarł 13 lipca 2018 roku w Krakowie w wieku 93 lat.

Źródło: Antyradio/Wikipedia.org/Film Polski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!