Celebryci w 114 prywatnych samolotach rozmawiają o ratowaniu planety na Sycylii

AKTUALIZACJA 02.08.2019 02.08.2019 11:11
AKTUALIZACJA 02.08.2019 02.08.2019 11:11

Google Camp to sekretne spotkanie dla setek celebrytów, podczas którego największe światowe gwiazdy szukały sposobu na ratowanie naszej planety. Niszcząc ją przy okazji.

Fot. Książe Harry|undefined

Zorganizowane przez technologicznego giganta wydarzenie gościło setki najbardziej rozpoznawalnych ludzi na świecie.

Katy Perry, Orlando Bloom, Naomi Campbell czy Leonardo DiCaprio bardzo nie chcą, aby nasz świat uległ zniszczeniu przez nieodpowiedzialne zachowania ludzi.

Dlatego spotkali się wczoraj na Sycylii, aby wysłuchać "płomiennej mowy" Księcia Harry'ego, o tym w jaki sposób najmożniejsi świata mogą walczyć z postępującymi zmianami klimatycznymi.

 

Nie wiadomo czy w trakcie "płomiennej mowy" Książe Sussex wspomniał o tym, że latanie odrzutowcami nie jest uznawane za szczyt bycia "eco-friendly". Fakt 114 prywatnych samolotów obecnych na pobliskim lotnisku nie umknął jednak mediom.

O tym, że ponad 110 maszyn wylądowało w Palermo poinformowało Giornale di Sicilia.

Część gwiazd przypłynęła jachtami

Niektórzy uczestnicy wydarzenia zdecydowali się na podróż morską. Wspomniani Perry i Bloom przybyli do Sycylii mega jachtem "Rising Sun".

Co ciekawe udział księcia Harry'ego w tym wydarzeniu został potwierdzony przez reprezentantów rodziny królewskiej.  Buckingham Palace nie chciał udzielić informacji w jaki sposób Harry dostał się do Włoch.

Wiemy, że Harry'emu leży na sercu przyszłość planety. Potwierdza to fakt, że w trakcie swojego wystąpienia miał gołe stopy. Co jednoznacznie sugeruje, ze chce być blisko natury.

Wydaje nam się, że przyszedł czas, aby Uber uruchomił aplikację "plane-sharing", która pozwoli milionerom na oszczędniejsze niszczenie naszej planety. Do tego będą mogli to robić wspólnie.

Czytaj także: Google świętuje pierwsze lądowanie na Księżycu w wynikach wyszukiwania