Chemikalia przyczyną ogromnego wybuchu w Libanie? Wiemy, ile osób zginęło

AKTUALIZACJA 05.08.2020 05.08.2020 09:48
AKTUALIZACJA 05.08.2020 05.08.2020 09:48

Wczoraj wieczorem w stolicy Libanu, Bejrucie doszło do ogromnego wybuchu w lokalnym porcie.  W wyniku groźnej eksplozji zginęło co najmniej 100 osób. Okazuje się, że winnym mogło być składowanie groźnych chemikaliów blisko centrum.

Jak podaje serwis PAP, powołując się na libańską telewizję Al-Dżadid, która natomiast zasięgnęła swojej wiedzy wśród kontaktów w rządowej służbie bezpieczeństwa, przyczyną groźnego wybuchu miało być zapalenie się 2750 ton saletry amonowej, znajdującej się w specjalnym magazynie, blisko portu.

Przeczytaj także

Mówi się, że saletra składowana była w magazynie, znajdującym się w porcie po tym, jak przez miesiące służby porządkowe konfiskowały ją podczas wielu różnych misji.

Dziennikarze telewizji Al Dżadid podają też, że do eksplozji mogło dojść w wyniku spawania drzwi magazynu, dokonywanego w celu zapobiegnięcia kradzieży groźnych materiałów. Technicy mieli jednak nie zachować odpowiednich środków bezpieczeństwa, w wyniku czego doszło do wzniecenia pożaru, który natomiast doprowadził do reakcji łańcuchowej i podpalenia kolejnych beczek z groźnym proszkiem.

Przeczytaj także

Sytuacja nie bez precedensu

Okazuje się, że do podobnej eksplozji doszło już wiele lat temu. Jak podają dziennikarze portalu Wprost.pl w 1947 roku w Teksasie w bardzo podobnych okolicznościach doszło do ogromnego wybuchu saletry amonowej, składowanej przez władze w porcie miejskim.

W tamtym wypadku również zawinił pożar, który rozprzestrzenił się na  pokład statków z groźnym ładunkiem, wpływającym do protu. Podobieństwa między tymi wydarzeniami sprawiają, że istnieje spora szansa, że to właśnie nieszczęśliwy wypadek był przyczyną wczorajszej katastrofy.

 

Ogrom ofiar

Jak podają źródła z libańskiego oddziału Czerwonego Krzyża, opublikowane w środę ok. 9 rano,  w wyniku wczorajszej eksplozji zginęło co najmniej 100 osób, a ponad 4000 zostało rannych. Prezydent kraju ogłosił dwutygodniowy stan wyjątkowy, a obecnie trwa zbiórka krwi z całego świata dla poszkodowanych w ramach eksplozji.

Czytaj także: Nowy sposób na walkę z koronawirusem. Pojawią się elektroniczne bransoletki dla osób z zagranicy.