Mikropłatności, co-op i granie offline. Wiemy więcej o Diablo IV
Fani legendarnej serii nie są zadowoleni z decyzji Blizzarda. Diablo IV będzie wymagać od graczy ciągłego połączenia z internetem.
Chwilę po ogłoszeniu, że czwarta odsłona serii trafi do fanów, przedstawiciele Blizzarda usiedli na panelu dyskusyjnym, aby wyjawić fanom trochę więcej szczegółów na temat nadchodzącej premiery. Niestety potwierdziły się obawy wielu graczy i "Diablo IV" nie będzie posiadało trybu offline.
Diablo IV bez trybu offline
Diablo IV zostało zapowiedziane w trakcie tegorocznej odsłony BlizzConu. Podczas zapowiedzi, twórcy gry powtarzali jak mantrę, że tytuł będzie posiadał "wspólny otwarty świat". Wielu obserwatorów zakładało, że Diablo będzie więc wymagało ciągłego połączenia z serwerami Blizzarda. Mieli niestety rację.
Podczas panelu twórcy potwierdzili, że gra nie będzie obsługiwała trybu offline. Aby przejść "czwórkę", gracze będą musieli być cały czas online. Deweloperzy zapowiedzieli jednak możliwość grania ze znajomymi kanapie. Lokalny tryb wieloosobowy będzie dostępny jednak jedynie na konsolach i maksymalnie będzie mogło w nim brać udział dwóch graczy.
Data premiery "Diablo IV" nie została jeszcze ogłoszona. Fani nie powinni jednak oczekiwać, że gra trafi do sprzedaży w najbliższym czasie. Reżyser produkcji wyjaśniał w trakcie spotkania na BlizzConie, że najnowszy tytuł jest bardzo wymagającym projektem, który wymaga wielu nakładów pracy. Blizzard nie chce się spieszyć z premierą, aby nie zawieźć tysięcy fanów na całym świecie.
Deweloperzy gry potwierdzili też, że "Diablo IV" będzie posiadało mikropłatności. Na szczęście będą one tylko i wyłącznie dostępne przy zmianach kosmetycznych. Nie będzie więc możliwości kupowania przedmiotów, które uproszczą rozgrywkę albo przyspieszą rozwój postaci.
Zobacz także: Netflix przygotuje serial na podstawie gier z serii „Diablo”?