Gang lisów z Zielonej Góry terroryzuje okolice. Zwierzęta kradną ludziom buty

AKTUALIZACJA 03.11.2020 03.11.2020 09:47
AKTUALIZACJA 03.11.2020 03.11.2020 09:47

W zielonogórskiej Ochli mieszkańcy mają problem ze złodziejami butów. Ze wsi znika każdy fason i rozmiar obuwia. Przedmioty upodobały sobie okoliczne lisy.

Fot. Lisy|undefined

Ochla to wioska należąca do Zielonej Góry, będąca jednostką pomocniczą miasta. To właśnie jej mieszkańcy zanotowali niedawno, że giną im buty. Złodzieje nie mają określonego gustu, a nawet nie interesuje ich konkretny rozmiar obuwia, zabierają wszystko, co wpadnie im w rude łapki.

Zielona Góra: Lisy kradną ludziom buty

W architekturze wsi przeważają domki jednorodzinne wyposażone w ogródki, tarasy i ganki. Ich właściciele bardzo często zamiast w środku, zostawiają swoje obuwie na zewnątrz posiadłości, szczególnie jeśli mamy tu na myśli odzież roboczą. Zwykle nie boją się, że łup przyciągnie złodziei, jednak w Ochli pod Zieloną Górą tak właśnie się stało.

Gang lisów w Zielonej Górze

Ze wsi zaczęły masowo znikać buty. Jak czytamy na portalu Gazeta Wrocławska, nie ginęły parami, a złodziej nie zwracał uwagę ani na rozmiar, ani fason, ani przeznaczenie obuwia. Okazało się, że kradzieże to sprawka małego gangu lisów.

Przeczytaj także

Jak wyjaśnia przyrodnik z UZ, profesor Leszek Jerzak w rozmowie z portalem:

Zagadka została rozwiązana rankiem. Oto na trawniku szalały dwa lisy, niewiele sobie robiąc z obecności człowieka. Właśnie bawiły się ukradzionym mi ręcznikiem. Wcześniej straciłem trzy buty. Podobne straty ponieśli sąsiedzi.

Lisy nabrały pewności siebie zapewne dlatego, że były dokarmiane przez ludzi. Profesor zauważa, że w ten sposób zwierzęta zorientowały się, że na terenach blisko miast nikt ich nie tępi i są bezpieczne. Kiedy nie atakują, również człowiek się nimi nie interesuje, a wręcz może pomóc w zdobyciu cennego pokarmu.

 

Przeczytaj także