advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Głosowanie w sprawie ACTA 2 może zostać powtórzone?

Michał Tomaszkiewicz
AKTUALIZACJA 28.03.2019 28.03.2019 16:52
AKTUALIZACJA 28.03.2019 28.03.2019 16:52

To może nie być jeszcze koniec historii dyrektywy o ochronie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym – polski europoseł mówi o możliwości reasumpcji głosowania albo… uchwalenia nowego prawa, który zastąpi przyjęte przez parlament Europejski przepisy.

Fot. Parlament Europejski|undefined

Żadne europejskie prawo nie budziło chyba tyle kontrowersji, co dyrektywa mająca chronić twórców przed nieuprawnionym wykorzystywaniem ich dzieł w internecie. Nad brzmieniem przepisów przeprowadzono wiele debat, w których można było często usłyszeć zarzut, że proponowane zapisy mogą poważnie ograniczyć wolność wypowiedzi w internecie.

Wątpliwości wzbudzały szczególnie artykuły 11. i 13., które w zamyśle miały zapobiegać wykorzystywaniu fragmentów cudzych utworów (np. artykułów w internecie) do tworzenia własnych witryn. W praktyce mogłoby to polegać na potrzebie uzyskania licencji nawet na zamieszczenie odnośnika, co utrudniłoby funkcjonowanie agregatów treści oraz wyszukiwarek. W dyskusji aktywnie uczestniczył Google, pokazując jak zdaniem giganta będą wyglądać wyniki po wprowadzeniu przepisów ACTA 2.

Przeczytaj także

Artykuł 13. z kolei określa odpowiedzialność właścicieli stron za przechowywanie nich treści, także te zamieszczone przez użytkowników, w przypadku łamania przez nie praw autorskich. Z powodu potencjalnych wielomilionowych kar można się spodziewać, że portale wprowadzą „cenzurę prewencyjną” i zanim pozwolą na pokazanie się na przykład komentarza pod tekstem, najpierw sprawdzą czy nie są one fragmentami istniejących dzieł.

Prace nad przepisami trwały latami – ostatecznie jednak pod głosowanie podjęto wersję, w której występowały uznane za kontrowersyjne artykuły. Parlament Europejski przyjął dyrektywę – być może to jednak nie koniec perypetii legislacyjnych związanych z ochroną praw autorskich.

Pojawiły się bowiem głosy, że dyrektywa może okazać się sprzeczna z polską Konstytucją, zabraniającej wprost cenzury prewencyjnej.

Przeczytaj także

Prawo, które zostało uchwalone przez Parlament Europejski, wymaga stworzenia przepisów wykonawczych w każdym kraju członkowskim. Niepisana zasada mówi, że legislacja wspólnotowa powinna mieć pierwszeństwo przed prawem lokalnym i w razie konfliktu to przepisy państwa członkowskiego powinny zostać zmienione, trudno jednak się spodziewać, żeby w razie potrzeby pojawiło się społeczne przyzwolenie na zmianę Ustawy Zasadniczej w taki sposób, żeby móc przyjąć ACTA 2. Tym bardziej, że rządzący Polską PIS przedstawia się jako przeciwnik dyrektywy.

ACTA 2 - czy możliwe jest powtórzenie głosowania?

Europosłowie tej partii zgodnie głosowali przeciwko nowym przepisom, podczas gdy przedstawiciele PO byli podzieleni – część z nich była za przyjęciem przepisów, część zaś była na „nie”.

Karol Karski, eurodeputowany PiS, w wypowiedzi dla TVP Info stwierdził, że ACTA 2 może jeszcze wrócić do rozpatrzenia przez Parlament Europejski.

W tym momencie można albo jeszcze próbować reasumpcji głosowania, które miało miejsce w Parlamencie Europejskim, lub po prostu wybrać właściwych przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego, którzy po maju tego roku, już w nowej kadencji parlamentu, zmienią te przepisy i przywrócą wolność słowa w internecie.

Jak widać, politycy próbują zdobyć głosy osób niezadowolonych z przyjęcia ACTA – czy słowa o możliwości uchwalenia nowej wersji przepisów są szczere, czy też może to tylko kuszenie przed wyborami, pokaże zapewne czas.

Zobacz także: >> ACTA 2 przegłosowana. Koniec internetu, jaki znamy? <<

Reasumpcja to ponowne rozpatrzenie sprawy skutkujące uchyleniem poprzednio wybranej decyzji. Wniosek o jej przeprowadzenie został już podobno złożony przez czeskiego eurodeputowanego, Tomasa Zdechovskiego.