Goat of Duty – strzelanka łącząca Call of Duty z Symulatorem kozy
Założenia tej gry nie mają sensu – przyznają to wprost autorzy Goat of Duty, obiecując przy tym soczystą akcję, jakiej świat jeszcze nie widział.
W Goat of Duty nie znajdziemy wciągającej historii (ani nawet jakiejkolwiek fabuły) – gra ma być powrotem do korzeni strzelanek, w której najważniejszym zadaniem było po prostu pokonanie przeciwników i unikanie własnej śmierci.
Założenia Goat of Duty są więc bardzo proste – na jednej mapie można znaleźć się od 2 do 10 uzbrojonych po rogi kóz, a zadaniem wcielających się w sympatyczne zwierzęta graczy będzie sianie zniszczenia i pożogi na wszelkie możliwe sposoby.
Goat of Duty nie będzie zmuszał graczy do odkrywania wyrafinowanych zależności pomiędzy postaciami i umiejętnościami, eksperymentowania z łączeniem różnych umiejętności czy uczenia się skomplikowanych taktyk do gry w drużynie. Goat of Duty obiecuje czystą rozwałkę i tylko rozwałkę.
Klimat gry można poczuć oglądając krótki zwiastun.
Goat of Duty – strzelanka dla osób chcących zabijać, a nie studiować mechanikę gry
Goat of Duty szykuje się do premiery na Steamie – dokładnej daty udostępnienia gry graczom jeszcze nie podano, ograniczają się do sugerowania, że tytuł będzie dostępny już wkrótce.
Kozy jako postaci grywalne mają dawać ciekawe możliwości – jak podkreślają twórcy Goat of Duty, to szybkie, zwinne i skoczne stworzenia, które poruszają się po świecie zupełnie inaczej, niż istoty humanoidalne.
Wiadomo, że prowadzone kozy będzie można ubierać w specjalne kostium, twórcy Goat of Duty zapowiedzieli ponadto udostępnienie spektakularnych tańców zwycięstwa.
Goat of Duty ma oferować cztery tryby gry wieloosobowej - klasyczne „wszyscy na wszystkich” oraz mecz drużynowy mają być uzupełnione o dwa pomysły, które jak na razie twórcy zachowują w tajemnicy.
Atutem gry mają być zróżnicowane mapy, w których można będzie zaznać klimatów futurystycznych, horrorowych czy średniowiecznych. Cena Goat of Duty nie została jeszcze zdradzona.