Koza narozrabiała, jakby wyrwała się z Goat Simulatora
Zgliszcza i ruiny - tak pracownicy widzieli stan pozostawionej samej sobie na weekend fabryki poliuretanu wchodząc do środka po kawałkach potłuczonego szkła. Analiza nagrań z monitoringu wykazała, że sprawcą rozpierduchy była koza zachowująca się jak bohaterka Goat Simulatora.
Powiedzieć, że zmierzających w poniedziałek do pracy ludzi przywitały w fabryce otwarte drzwi byłoby dużym niedopowiedzeniem - po prostu ich nie było.
Podczas ludzkiej nieobecności tajemniczy sprawca wybił szyby. Podejrzenia o napadzie rabunkowym zostało szybko rozwiane - nic nie zostało ukradzione z wyjątkiem może kilku co dorodniejszych kępek zieleni z trawnika.
W poszukiwaniu sprawcy zwrócono się do systemu monitoringu - ten zaś pokazał nagranie, w które na początku trudno uwierzyć.
Niszczycielem mienia okazała się bowiem koza, która w obecności stadka widzów staranowała jedną szybę, a potem już samodzielnie wróciła dokończyć brudną robotę.
Oto dowód na wideo:
Oczywiście nie można zakładać, że to Symulator kozy stał się inspiracją dla tego bezsensownego, pełnego agresji ataku na wyjątkowo spokojnie zamknięte drzwi.
Wszelkie podobieństwa w zachowaniu są najpewniej czysto przypadkowe - inaczej trzeba by był przyznać, że brutalne gry komputerowe mają jednak przełożenie na rzeczywiste zachowania.
Chociaż może coś w tym jednak jest, biorąc pod uwagę gameplay Symulatora Kolumny BOR-u 2017.