Google zmuszony dać użytkownikom Androida możliwość wyboru
Jest to reakcja firmy na zeszłoroczną karę, jaką gigant otrzymał w związku z naruszeniem unijnych przepisów antymonopolowych.
Google już przyzwyczaił się do tego, że Komisja Europejska zmusza firmę, aby ta sięgnęła głęboko do kieszeni. W ciągu trzech ostatnich lat KE ukarała Google'a trzykrotnie na łączną kwotę 9,4 miliardów dolarów.
Dzisiejsze informacja o możliwości zmiany wyszukiwarki w Androidzie jest następstwem kary, jaką "gugl" otrzymał w 2018 roku.
Wtedy KE kazała zapłacić firmie 5 miliardów dolarów związku ze zmuszaniem operatorów komórkowych do instalowania Chrome'a i używania Google jako podstawowej wyszukiwarki na wszystkich urządzeniach działających na Androidzie.
Oprócz kary finansowej firma zgodziła się, aby w przyszłości użytkownicy Androida w Europie mogli sami wybierać z jakiej przeglądarki i wyszukiwarki chcieliby korzystać.
W zależności od tego gdzie użytkownik kupi telefon będzie zależało, jakie wyszukiwarki i przeglądarki będą dostępne do wyboru dla posiadaczy smartfonów z Androidem.
Jednak nie jest to działanie, które ma na celu tylko i wyłącznie dać użytkownikom Androida możliwość wyboru.
Google zbiera oferty od technologicznych graczy na całym świecie i w każdym regionie Europy 3 firmy, które zaoferują najwięcej pieniędzy będą mogły się znaleźć na podobnym ekranie, jak ten widoczny powyżej.
Google czeka na oferty do 13 września, ostateczna lista dostawców na każdy kraj ma być ogłoszona do 31 października. A ekran wyboru zadebiutuje w 2020 roku.
Zobacz także: Google odkrył lukę w iPhonie. Zawiesza telefon na dobre