Grant Imahara, prowadzący popularny program „Pogromcy mitów” nieoczekiwanie zmarł w wieku 49 lat
Grant Imahara, elektrotechnik i wieloletni prowadzący popularny program telewizyjny „Pogromcy mitów”, zmarł nieoczekiwanie w poniedziałek wieczorem. Jak podają raporty – przyczyną był tętniak mózgu.
Grant Imahara, urodzony 23 października 1970 roku w Los Angeles, na początku swojej kariery zawodowej pracował w oddziale Lucaslfim THX oraz Intustrial Light and Magic. Tam, jako inżynier, zajmował się obróbką efektów specjalnych do trylogii prequeli „Gwiezdnych Wojen”, czy dwóch sequeli „Matriksa”.
Imahara był też robotykiem i jako taki odpowiedzialny był za stworzenie modeli robotów do trylogii I-III Gwiezdnej Sagi. To własnie on stoi za nowym wyglądem R2-D2 w filmach „Mroczne Widmo”, „Atak Klonów” i „Zemsta Sithów”.
Kariera telewizyjna
W 2005 roku został zaproszony do programu Discovery Channel „Pogromcy Mitów”. Wystąpił w ponad 200 odcinkach show, aż do 2014, gdy wraz z Torym Bellecim i Kari Byron postanowili odejść z programu, aby założyć własny format. Najpierw gościnnie występował w programie „Walki Robotów”, gdzie wraz z innymi użytkownikami konstruowali maszyny, które potem biły się ze sobą na ringu, a następnie brał udział w programie „White Rabbit Project”, który powstał na zlecenie Netfliksa.
Mężczyzna wystąpił także w 11 odcinkach serialu internetowego, osadzonego w świecie „Star Treka” – „Star Trek Continues” oraz w filmie fanowskim „Star Trek Renegades”.
Kondolencje współpracowników
Po tym jak informacja o nagłej śmierci Imahary obiegła Internet, jego dawni współpracownicy złożyli kondolencje za pomocą mediów społecznościowych.
"Jesteśmy zdruzgotani, słysząc informacje na temat Granta. Był niezwykle ważną częścią naszej rodziny Discovery i wspaniały człowiekiem. Nasze myśli i modlitwy kierujemy w stronę jego rodziny" – napisali przedstawiciele Discovery Channel.
Adam Savage, jeden z prowadzących program „Pogromcy Mitów” napisał:
"Jestem zagubiony. Brak mi słów. Byłem częścią dwóch rodzin z Grantem Imaharą w ostatnich 22 latach. Grant był błyskotliwym inżynierem, artystą i aktorem, ale także hojnym, wyluzowanym i delikatnym CZŁOWIEKIEM. Praca z Grantem była wielką przyjemnością. Będę tęsknić za moim przyjacielem".
Narzeczona mężczyzny, Nernugen również podzieliła się wspomnieniami o Grantcie.
"Nie znalazłam jeszcze słów. Nie wiem czy kiedykolwiek będę mogła je odzyskać. Straciłam dzisiaj część serca i duszy. [Grant] był hojny i dobry, tak nieskończenie słodki i kochany przez swoich wspaniałych przyjaciół. Jestem niezwykle szczęśliwa, że mogłam go znać, kochać i być kochaną. Kocham Cię, skarbie".
Czytaj także: Naya Rivera, gwiazda serialu „Glee”, zmarła w wieku 33 lat. Jej śmierć to niezwykły przypadek