Internauci ruszyli na pomoc okradzionej staruszce. Zebrali ponad pół miliona w dwa dni
99-letnia staruszka z Bielska-Białej straciła oszczędności życia – złodzieje podający się za pracowników spółdzielni planującej remont wdarli się do jej domu, przetrząsnęli wszystkie zakamarki i zabrali 4 000 zł. Ofiarni internauci zebrali dla niej już ponad 100 razy więcej.
Pani Ewa mieszka samotnie. 99-letnia kobieta otworzyła drzwi ludziom, którzy podali się za pracowników administracji bloku. Kobieta i mężczyzna wymusili na niej udanie się do łazienki, gdzie przez 40 minut opowiadali o planowanej wymianie rur.
Staruszka chciała zapytać się sąsiadki, czy zna tych ludzi, ale złodzieje zablokowali ją w łazience i nie chcieli wypuścić. Gdy w końcu wyszli, pani Ewa przeżyła prawdziwy szok.
Okazało się bowiem, że gdy dwójka przestępców przetrzymywała staruszkę w łazience, ich wspólnicy przeczesywali mieszkanie w poszukiwaniu oszczędności. Wychodząc, pozostawili bałagan, na widok którego staruszka upadła. Szukając pieniędzy, wyrzucili z szafy wszystkie ubrania, dobrali się także do oszczędności schowanych w kanapie.
99-latce przez 30 lat pracy udało się 4 000 zł. Policję zawiadomiła sąsiadka staruszki. Policja dysponuje ogólnym opisem przestępców, pani Ewa nie jest jednak pewna, czy dałaby radę rozpoznać sprawców. Cierpi na zaniki pamięci po przebytym w obozie koncentracyjnym tyfusie.
Historia staruszki wstrząsnęła internautami. W sieci ruszyły dwie zbiórki na pomoc dla pani Ewy, która została bez środków do życia. Łącznie w kilka dni ofiarodawcy wpłacili na nie 550 000 zł
Zbiórka na pomoc dla okradzionej 99-latki. Straciła oszczędności życia, dostanie 100 razy więcej
Pomocną dłoń dla staruszki wyciągnęła fundacja „Serce dla Maluszka”.
Fundacja ogłosiła zbiórkę pomocową dla okradzionej staruszki:
Sytuacja, która spotkała 99-letnią Panią Ewę Bebek niezmiernie nami wstrząsnęła... Pod pretekstem remontu, który rzekomo zaplanowała spółdzielnia, w niespełna 40 minut Pani Ewa została okradziona ze wszystkich swoich oszczędności. Na ten moment mieszkanka Bielska-Białej czuje się zmęczona i chciałaby o tym wszystkim zapomnieć, żeby mieć siłę posprzątać po złodziejach, którzy w poszukiwaniu pieniędzy splądrowali jej całe mieszkanie. Pani Ewie brak wiary w to, iż złodziei uda się zatrzymać i jedyne na co teraz czeka, to listonosz z emeryturą, by miała za co żyć. Postaramy się zrobić wszystko, aby pomóc Pani Ewie, a tym samym przywrócić jej wiarę w ludzi.
Zbiórkę ogłoszono na Facebooku, a współczujący 99-latce internauci z chęcią wpłacali dla niej pieniądze. W ciągu kilku dni na konto wpłynęły darowizny na kwotę niemalże 450 000 zł.
Równolegle zbiórka pieniędzy ruszyła także na portalu pomagam.pl/pomocpaniewie. Początkowo organizator akcji proponował przekazanie pani Ewie kwoty utraconych przez nią oszczędności, widząc jednak jak szybko napływają środki, podniósł poprzeczkę do 100 000 zł. Suma ta została już zebrana i dalej rośnie.
Fundacja chce za zebraną kwotę wyremontować mieszkanie staruszki. Pani Ewa nie będzie też już musiała płacić za zakupy w ulubionym sklepie.
Marzeniem 99-latki było postawienie nowej altanki na działce, na której spędzała wiele czasu. To właśnie na to miały być przeznaczone ukradzione oszczędności. Kobieta otrzymuje najniższą emeryturę, z której po zapłaceniu rachunków starczało jej tylko na zakup żywności.
Policja traktuje sprawę odnalezienia sprawców priorytetowo.
Zobacz także: "Ostatnia Puszka Pawła Adamowicza" - Największa zbiórka w historii polskiego Internetu