Jechał rowerem po drodze ekspresowej. Okazało się, że jest poszukiwany
Do nietypowego zdarzenia doszło na drodze ekspresowej w okolicach Bielska-Białej. Rowerzysta jechał na poboczu. Obok pędziły samochody, rozpędzone co najmniej na 120 km/h.
W niedzielę rano doszło do nietypowego zdarzenia na drodze ekspresowej S1 na wysokości Bielska-Białej. Na poboczu trasy kierowcy dostrzegli samotnego rowerzystę, który spokojnym tempem kierował się w stronę Zakopanego. Poinformowano policję.
Wedle informacji zebranych przez mundurowych, mężczyzna wjechał na drogę szybkiego ruchu na wysokości węzła Komornice. Kiedy został zatrzymany przez policjantów na wysokości węzła Lipnik, tłumaczył się, że tak pokierowała go nawigacja.
Mężczyzna był poszukiwany
Wedle informacji zebranych przez portal TVN24.pl, mężczyzna miał odpowiedzieć, że wybierał się do Zakopanego, nie znał okolicy, a na S1 zaprowadziła go nawigacja. Co najciekawsze – w trakcie legitymowania okazało się, że 42-latek jest poszukiwany w wyniku innego wykroczenia. Mężczyznę skierowano więc na komisariat. Tam uiścił grzywnę ze względu na wcześniejsze przewinienie i został ukarany mandatem za jazdę rowerem po drodze ekspresowej. Następnie wypuszczony na wolność.
Czytaj także: Kilka razy przejechał po psie. Zaostrzono mu karę za wyjątkowe okrucieństwo
źródło: TVN24.pl