Kobieta ostrzegała syna przed niebezpiecznymi kierowcami... po czym sama go potrąciła [WIDEO]

AKTUALIZACJA 16.03.2021 16.03.2021 12:28
AKTUALIZACJA 16.03.2021 16.03.2021 12:28

Kobieta ze Stanów Zjednoczonych ostrzegała swojego syna motocyklistę przed kierowcami, a kilka minut później sama w niego wjechała. Całe zdarzenie zostało nagrane i trafiło do sieci.

Wypadek drogowy - materiał poglądowy
Fot. PHOTOSTOCK-ISRAEL/Science Photo Library/East News

Kuriozalna sytuacja w USA. Do sieci trafiło nagranie, na którym matka ostrzega syna jeżdżącego na motocyklu przed piratami drogowymi, a chwilę później sama doprowadziła do wypadku, uderzając w pojazd swojego dziecka. Kolizja została nagrana dzięki kamerze zamontowanej na kasku chłopaka.

USA: Potrąciła syna, a chwilę wcześniej ostrzegała go przed kierowcami

Kolizje drogowe to dość popularny rodzaj wideo, które można znaleźć na YouTube. Głównie ze względu na kamery montowane w samochodach lub motocyklach. Dzięki nim do sieci trafiają nagrania czasami naprawdę przerażających wypadków, ale najczęściej są to po prostu absurdalne sytuacje, które można spotkać w trasie.

Polecamy

Takiego zdarzenie chyba jednak nikt się nie spodziewał, bo całe zajście wygląda trochę jak scena z komedii. Nic więc dziwnego, że stało się nowym hitem internetu. Na zamieszczonym w sieci nagraniu widzimy pożegnanie syna z matką na parkingu. Kobieta wsiada do swojego srebrnego SUV-a, a mężczyzna imieniem Jacob zmierza w kierunku motocykla. Na odchodne matka ostrzega swoje dziecko, by uważało na drodze na "idiotów". To, co stało się kilka minut później, jest jednak naprawdę trudne do uwierzenia. Ale przekonajcie się na własne oczy.

Jacob wyjeżdża z parkingu i podąża jezdnią, aż dojeżdża do skrzyżowania. Spokojnie oczekuje na możliwość włączenia się do ruchu drogowego, kiedy ni stąd, ni zowąd jadący za nim Hyundai uderza w tył motocyklu z całej siły. Motocykliście udaje się zeskoczyć z pojazdu i uniknąć obrażeń. Jest jednak bardzo wzburzony, co łatwo zrozumieć.

K***a, mamo, k***a! K***A!

Miejmy nadzieję, że Jacobowi, jego mamie i ich pojazdom nic się nie stało i obecnie nagranie jest jedynie powodem do niewybrednych żartów, od których bolą brzuchy.

Polecamy