` Lasy zostaną zamknięte z powodu zagrożenia pożarowego - Antyradio

Leśniczowie za chwilę zamkną z powrotem lasy. Instytut Badawczy Leśnictwa ostrzega

AKTUALIZACJA 23.04.2020 23.04.2020 11:08
AKTUALIZACJA 23.04.2020 23.04.2020 11:08

Wygląda na to, że na wybranie się na spacer do lasu mieliśmy tylko kilka dni. Instytut Badawczy Leśnictwa poinformował, że jeśli dotychczasowa pogoda utrzyma się jeszcze przez dwa lub trzy dni, leśniczy zgodnie z przepisami będą musieli zakazać wstępu.

Fot. las|undefined

Przywrócenie możliwości wstępu do lasów to element pierwszego etapu odmrażania polskiej gospodarki, wdrożony w życie 20 kwietnia 2020. Dla wielu z nas był to bardzo potrzebny odpoczynek i oddech od obowiązujących z powody epidemii COVID-19 obostrzeń, tym bardziej, że między drzewami można przechadzać się bez maseczki.

Lasy mogą jednak zostać szybko zamknięte. Jak podał Instytut w komunikacie, zagrożenie pożarowe utrzymuje się na „katastrofalnym poziomie”. Nie są to czcze słowa: wystarczy zobaczyć, co dzieje się w Biebrzańskim Parku Narodowym.

 

Instytut podał twarde dane pochodzące z pomiarów:

Martwa pokrywa gleby, która decyduje o możliwości powstania pożaru jest bardzo przesuszona. W ponad 50% miejsc pomiaru wilgotności ściółki w kraju jej wilgotność spadła do rzadko notowanego poziomu wynoszącego 6-8%.

Będzie zakaz wstępu do lasu. Katastrofalny poziom zagrożenia pożarowego

Naukowcy z IBL podkreślili, że wydanie zakazu wstępu do lasów będzie koniecznością. Tylko w ten sposób uda się zminimalizować ryzyko pożaru.

Posłuchaj podcastu

Z komunikatu Instytutu Badawczego Lasów można się dowiedzieć, że to ludzka działalność przyczynia się w przytłaczającej większości przypadków do zaprószenia ognia. Czasem pożary są wynikiem nieświadomych zachowań odwiedzających lasy, niestety zdarzają się także sytuacje, w których ogień rozpalany jest celowo.

Z obowiązujących przepisów wynika, że leśniczowie mogą zakazać wstępu do znajdujących się pod ich opieką lasów jeżeli w danej okolicy wilgotność ściółki badana o godz. 9 przez pięć kolejnych dni wynosi mniej niż 10%. Decyzja jest autonomiczna i w pełni leży w gestii danego leśniczego.

Zobacz także: Rząd otworzył lasy. Czy leśnicy je zamkną? Od 150 lat nie było takiej suszy