List Vincenta van Gogha i Paula Gauguina sprzedany za astronomiczną kwotę

AKTUALIZACJA 22.06.2020 19.06.2020 14:10
AKTUALIZACJA 22.06.2020 19.06.2020 14:10

Vincent van Gogh i Paul Gauguin to dwaj słynni malarze postimpresjonistyczni, których artystyczne drogi się niegdyś przecięły. Na sprzedaż trafił ich list z 1888 roku. Ile jest wart?

Fot. List van Gogha i Gauguina |undefined

To, co dla jednych może być kawałkiem papieru, dla innych jest prawdziwym skarbem wartym majątek. W czerwcu 2020 roku na sprzedaż trafił list Vincenta van Gogha i Paula Gauguina datowany na rok 1888. Jego nowy właściciel musiał zapłacić małą fortunę za dwie kartki w kratkę.

List van Gogha i Gauguina - ile jest wart?

Jak podaje agencja Reutera, we wtorek 16 czerwca 2020 roku odbyła się aukcja historycznego czterostronicowego listu napisanego przez dwóch największych malarzy postimpresjonistycznych - Vincenta van Gogha i Paula Gauguina. Licytacja odbyła się w domu aukcyjnym Drouot w Paryżu. List, który jest bardzo ważnym dokumentem w biografii van Gogha, przez wiele lat był w posiadaniu prywatnego kolekcjonera.

 

Kiedy trafił na sprzedaż, przedstawiciele Fundacji Vincenta van Gogha wiedzieli, że muszą go dodać do swoich zbiorów. Udało im się to, ale za przejęcie listu musieli zapłacić ponad 210 tysięcy euro, czyli około 940 tysięcy złotych. Nowi właścicieli zapowiedzieli, że dokument będzie można wkrótce oglądać na wystawie "Your loving Vincent: van Gogh’s Greatest Letters" w Muzeum van Gogha.

 

Van Gogh i Gauguin - co łączyło tych malarzy?

Zakupiony przez Fundację Vincenta van Gogha list był niezwykle ważny, nie tylko ze względu na treść, ale również dlatego, że to jedyny tego typu dokument, który malarz napisał wraz z innym artystą. Van Gogh i Gauguin zaprzyjaźnili się w czasie, kiedy obaj przebywali we francuskim miasteczku Arles w 1888 roku. Malarze przez dziewięć tygodni mieszkali wspólnie, razem pracując, komentując swoje dzieła i rozmawiając o sztuce. Często dysputy kończyły się kłótniami, ponieważ mieli zupełnie różne charaktery i poglądy na niektóre kwestie. Podczas jednej z awantur van Gogh zagroził swojemu współlokatorowi brzytwą, a następnie odciął sobie część ucha. To wydarzenie sprawiło, że Gauguin wrócił do Paryża.

Przeczytaj także
Van Gogh: Teraz coś, co Cię zainteresuje - zrobiliśmy kilka wycieczek po burdelach i jest prawdopodobne, że często będziemy tam chodzić do pracy. W tej chwili Gauguin kończy malować płótno tej samej nocnej kawiarni, którą i ja malowałem, ale z postaciami widocznymi w burdelach. Zapowiada się na piękna rzecz.

Zanim jednak doszło do tego sławetnego incydentu, artyści napisali wspólnie wyżej wspomniany list, zaadresowany do malarza Emile'a Bernarda. Zawarli w nim wnioski dotyczące sztuki i warsztatu artystycznego, niejednokrotnie wspominając o swoim geniuszu. Historycy sztuki uważają, że list powstał między 1 a 2 listopada 1888 roku, czyli mniej więcej tydzień po tym, jak Gauguin zamieszkał w prowansalskiej miejscowości. List miał być wstępem do wielkiego marzenia obu malarzy - stworzenia swego rodzaju artystycznej komuny, której członkami nie są skostniali akademicy, tylko artyści potrafiący wyjrzeć poza schemat. W wyobrażeniach van Gogha Gauguin miał być liderem tej społeczności. Mimo ambitnego podejścia zakładali, że wkrótce kolonia przybierze charakter komercyjny i zrzeszeni w niej artyści będą godziwie zarabiać za swoje dzieła.

Przeczytaj także
Van Gogh: Gauguin bardzo mnie interesuje jako człowiek, niezwykle. Przez długi czas wydawało mi się, że w naszej paskudnej pracy malarzy najbardziej potrzebujemy ludzi z mocnymi rękami i żołądkiem robotnika. Więcej (...) niż dekadencki i wyczerpany paryski człowiek w mieście (...) Krew i seks mają przewagę nad ambicjami. Ale dość tego, miałeś z nim do czynienia dłużej niż ja, chciałem tylko powiedzieć ci pierwsze wrażenia w kilku słowach.Gauguin : Nie słuchaj Vincenta, bo, jak wiesz, łatwo jest na nim zrobić wrażenie, poza tym bywa pobłażliwym.

List warty niemal 100 tysięcy złotych jest więc pamiątką po niespełnionym marzeniu obu malarzy. Po kłótni Gauguin zerwał całkowicie kontakt ze swoim dawnym przyjacielem. Van Gogh półtora roku później zmarł w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. Oficjalnie mówi się o samobójstwie, ale coraz częściej wspomina się o zabójstwie holenderskiego malarza.

 

Przeczytaj także

Zobacz też: Policja odzyskała ukradziony obraz Kossaka. Trafił na aukcję internetową za śmieszną kwotę