Łodzianin zablokował tory tramwajowe betonowymi płytami z kartką „teren prywatny”
Refleksem i przytomnością umysłu musiał wykazać się motorniczy tramwaju numer 3 w Łodzi podczas kursu o 4:30. Tory, którymi jechał, zostały zablokowane betonowymi płytami.
Pojazdy szynowe prowadzi się jednocześnie łatwiej i trudniej niż samochody. Łatwiej, bo nie trzeba się zastanawiać gdzie się jedzie, będąc prowadzonym przez tory jak po sznurku (aż natrafi się na rozjazd), trudniej, bo są znacznie cięższe i bardziej bezwładne niż auta, więc wszystkie manewry, w szczególności hamowanie, trzeba zaczynać znacznie wcześniej.
Przechodnie często nie zdają sobie z tego sprawy, wchodząc na tory bez sprawdzenia, czy jest to bezpieczne. Widać to po filmach publikowanych przez motorniczego, w którym często widać, jak pokazywane na nich osoby ocierają się o śmierć.
Niespodzianka w postaci betonowych płyt z doczepionym plakatem „teren prywatny” na szczęście nie doprowadziła do wypadku, mimo mroku panującego wciąż o tak wczesnej godzinie. Ruch tramwajów był jednak zakłócony przez ponad dwie godziny.
Ktoś zablokował tory tramwajowe w Łodzi płytami betonowymi. To „teren prywatny”
Agnieszka Magnuszewska, rzecznik prasowy łódzkiego MPK, w taki sposób informowała o zdarzeniu:
Motorniczy powiadomił nadzór ruchu. Na miejsce przyjechali też policjanci i prokurator. Ruch był zatrzymany do godz. 7:15. Później płyty zabrano.
Policjanci zalecili przewiezienie płyt do zajezdni. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty. Niewykluczone, że postawione zostaną zarzuty spowodowania niebezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Blokada została ustawiona przez właściciela terenu, na którym ułożone są tory. Łodzianin przez długi czas pisał w tej sprawie do urzędu miasta, wnosząc o uregulowanie sytuacji prawnej swojego terenu.
Zobacz także: Polscy naukowcy zaprezentowali prototyp tramwaju przyszłości