` Mężczyzna hoduje aligatora, bo ten pomaga mu walczyć z depresją - Antyradio

Mężczyzna hoduje aligatora, bo ten pomaga mu walczyć z depresją

AKTUALIZACJA 01.09.2020 01.09.2020 12:41
AKTUALIZACJA 01.09.2020 01.09.2020 12:41

Pieski, kotki, czy gryzonie to przykłady "konwencjonalnych" zwierząt, które można by nazwać emocjonalnym wsparciem dla człowieka. Pewien mężczyzna odnalazł swoją bratnią duszę w nieco większym zwierzaczku.

65-letni Joie Henney z Pensylwanii wyjaśnił, że jego prawie dwumetrowy aligator Wally jest zarejestrowany jako "zwierze będące wsparciem emocjonalnym". Mężczyzna wyjaśnił w rozmowie z Philly.com, że jego lekarz pozwolił mu na korzystanie z pomocy Wally'ego, gdy Henney odmówił przyjmowania leków na depresję.

Mężczyzna hoduje aligatora, bo ten pomaga mu walczyć z dperesją

Jak sam Henney tłumaczy w rozmowie z lokalną publikacją:

Byłem już wtedy właścicielem Wally'ego i kiedy wracałem do domu, to czułem się dobrze. Mój lekarz o tym wiedział i stwierdził, że skoro jego obecność mi pomaga, to po co mam brać leki.
Przeczytaj także

Wally został uratowany z okolic Orlando, gdy miał 14 miesięcy. Zwierzak wciąż rośnie i zdaniem Henneya, Wally może osiągnąć prawie 5 metrów długości! Zwierzak chętnie je skrzydełka kurczaka i dzieli się plastikowym basenikiem z innym uratowanym aligatorem o imieniu Scrappy.

Wally w tym roku skończy 5 lat i według Henneya jest "wielkim pluszowym miśkiem". Lubi kłaść pysk na nogach mężczyzny, a także "dawać duże przytulasy". Wally nigdy nikogo nie ugryzł, a jak twierdzi jego właściciel, aligator boi się nawet kotów. Henney wie oczywiście, że Wally jest dzikim i niebezpiecznym zwierzęciem, które byłoby w stanie odgryźć mu rękę, ale przyznał, że nigdy się go nie bał. 

Henney prowadził w latach 1989-2000 program "Joie Henney’s Outdoors" na EPSN Outdoors, gdzie opowiadał o radzeniu sobie z różnymi dzikimi zwierzętami, więc ma spore doświadczenie w tych sprawach. Mężczyzna często zabiera swojego aligatora na przeróżne spotkania w centrum seniorów, czy na mecze niższych lig bejsbolowych. Jak sam twierdzi, Wally jest jak piesek i "chce być kochany i głaskany". 

Przeczytaj także