Mężczyzna odpalał fajerwerki na środku ulicy. Wjechał w niego bus [WIDEO]
40-latek zabawy sylwestrowej w Kościanie odpalał fajerwerki na środku jezdni. Nie zauważył go kierujący busem. Doszło do wypadku.
Jak co roku po sylwestrowej zabawie docierają do nas informacje na temat wypadków związanych ze strzelaniem petardami. Wiele osób odchodzi od tej kosztownej i niebezpiecznej tradycji, jednak nie brakuje również kolejnych przykładów nieodpowiedzialnej zabawy. Pisaliśmy już o tragedii we Francji, gdzie przez petardy zginął 25-latek . Niebezpiecznych zajść nie brakowało też w Polsce.
Mężczyzna odpalał fajerwerki na ulicy. Wjechał w niego bus
Do jednej z nich doszło w Kościanie w województwie wielkopolskim na ulicy Poznańskiej. Mężczyzna chciał odpalić fajerwerki i zdecydował, że zrobi to na środku jezdni.
Skutki tego pomysłu okazały się makabryczne. Jak czytamy na portalu silesia24.pl, na ulicy panowała ciemność, a nad drogą unosiła się mgła. Warunki zatem nie sprzyjały widoczności.
Niestety jadący z naprzeciwka kierowca busa nie zauważył kucającego obok fajerwerków 40-latka. Auto z impetem uderzyło w mężczyznę, który został przetransportowany do szpitala.
Ostrzegamy, że poniższe wideo zamieszczone na Twitterze przez Andrzeja Borowiaka, rzecznika prasowego policji w Poznaniu jest drastyczne i nie powinny oglądać go osoby poniżej 18 roku życia.
Nadkomisarz Radosław Nowak z Komendy Powiatowej Policji w Kościanie w rozmowie z Polsat News opowiedział o wydarzeniu i nawiązał do stanu zdrowia 40-latka:
Ma uraz obojczyka. Pracujemy nad tą sprawą. Przesłuchujemy świadków. Sprawdzamy okoliczności zdarzenia. Najważniejsze, że ten mężczyzna żyje.
Podobno ustalono również, że kierowca był trzeźwy.
