Nie żyje Regis Philbin, pierwszy prowadzący "Milionerów". Był ikoną amerykańskiej telewizji
Za czas spędzony przed kamerą, Regis Philbin został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa...
Regis Philibin nazywany był "najciężej pracującym człowiekiem show-biznesu". Nic zresztą dziwnego. Prowadził liczne programy telewizyjne i teleturnieje, a do tego był piosenkarzem, okazjonalnym aktorem. Pisał też książki. W 2004 roku trafił do Księgi Rekordów Guinnessa, za czas spędzony przed kamerą. Było to wówczas 15 188 godzin.
Nie żyje Regis Philbin
Ukończył socjologię i służył w marynarce wojennej. Następnie odnalazł swoje powołanie przed kamerą. Początkowo występował w lokalnej telewizji San Diego. W połowie lat 70. XX wieku, wraz z Sarah Purcell i Cindy Gravey, zaczął prowadzić program śniadaniowy "A.M. Los Angeles", który później przekształcił się w "The Morning Show".
W 2001 roku otrzymał statuetkę Emmy, za rolę telewizyjnego prowadzącego. Był pierwszym prowadzącym amerykańskich "Milionerów" (org. ""Who Wants to Be a Millionaire?"). Brał też udział w realizacji pierwszej edycji "America's Got Talent" (pol. "Mam Talent").
Spełniał się również aktorsko. Wystąpił między innymi w serialu "Jak poznałem waszą matkę" oraz filmach "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać" i "Miss agent 2: Uzbrojona i urocza". Ma własną gwiazdę w hollywoodzkiej Alei Sław.
Regis Philbin zmarł 24 lipca 2020 roku w wieku 88 lat, miesiąc przed 89. urodzinami. Smutne wieści przekazała rodzina zmarłego, za pośrednictwem prasy. Nie podano przyczyny śmierci.
Ulubieńca amerykańskich widzów pożegnał prezydent USA, Donald Trump.