Nowa kara za przekroczenie prędkości. Zamiast mandatu – przymusowy godzinny postój na poboczu

AKTUALIZACJA 01.10.2019 01.10.2019 14:46
AKTUALIZACJA 01.10.2019 01.10.2019 14:46

W naszym kraju nie brak kierowców, którzy jeżdżą „szybko, ale bezpiecznie”. Entuzjazmu do przekraczania dozwolonej prędkości nie studzą nawet coraz wyższe mandaty i groźba traty prawa jazdy. Estońska policja wpadła na pomysł, jak skutecznie uprzykrzyć życie piratom drogowym.

Fot. policja|undefined

Jeśli ktoś jeszcze w Polsce zgodnie z przepisami, staje się zawalidrogą dla pozostałych kierowców, którzy obowiązujące limity prędkości używają tylko do wyznaczenia prędkości, poniżej której nie wypada schodzić.

Przez tę ułańską fantazję w wypadkach drogowych na polskich drogach ginie więcej osób, niż w innych europejskich krajach. Polacy potrafią jeździć nawet 200 km/h w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje cztery razy niższe ograniczenie prędkości.

Przeczytaj także

Osoby przekraczające prędkość często należą do osób majętnych, którzy kupili sobie szybkie auto po to właśnie, żeby z niego intensywnie korzystać. Mandaty za przekroczenie prędkości traktują po prostu jako dodatkowe koszty używania samochodu.

Na pomysł nowej kary dla kierowców jeżdżących za szybko wpadła estońska policja. W ramach eksperymentu kierowcy łamiący przepisy dostają tam wybór: albo przyjmują mandat, albo godzą się na postój o długości wprost proporcjonalnej do wysokości przekroczenia prędkości.

Postój na poboczu karą za przekroczenie prędkości. Eksperyment estońskiej policji

Program pilotażowy sprawdzający skuteczność nowego rozwiązania został uruchomiony przez policję na drodze pomiędzy Tallinem i Raplą.

Kierowcy, którzy zostaną tam przyłapani na przekroczeniu prędkości i nie mieli wcześniej na koncie mandatów za to przewinienie, dostają od policji wybór co do kary, jaką poniosą.

Mogą przyjąć mandat i po jego opłaceniu ruszyć od razu w dalszą drogę, lub też oszczędzić pieniądze i odkupić swoje winy czasem. Jeśli jechali nie więcej niż 20 km/h za szybko, na poboczu spędzą 45 minut. Jeśli przekroczyli prędkości o 21-40 km/h, przymusowy postój wyniesie już godzinę.

Kierowcy, którzy jechali jeszcze szybciej, nie mogą liczyć na pobłażliwość policji i poniosą surową karę.

Zobacz także: Kierowca dostał mandat za wożenie Laleczki Chucky na miejscu pasażera