Plaga komarów szaleje przez ciepłą, deszczową pogodę. Ludzie boją się wyjść z domu
Ostatnie ciepłe lecz deszczowe dni są idealne dla komarów. Przez warunki pogodowe ludzie muszą zmagać się z plagami owadów. Boją się wychodzić z domu.
Lato zwykle kojarzy nam się z urlopami, wyjazdami, słońcem i upragnionym odpoczynkiem. Jednak każdy letni relaks potrafią popsuć ONE, komary. Kto nie został pogryziony na wieczornym spacerze czy siedząc do późna przy ognisku, niech pierwszy rzuci kamieniem. Jak się okazuje w tym roku, plaga komarów to już nie temat do żartów.
Plaga komarów w Czechach. Ludzie boją się wyjść z domu
Sytuacja wygląda bardzo źle u naszych czeskich sąsiadów. Na wschodzie kraju mieszkańcy zmagają się z istną plagą owadów. Ciepłe i deszczowe dni sprzyjają małym wampirom, które rozmnażają się w zastraszającym tempie.
Czesi zaczęli bać się wychodzić z domu. Jak czytamy na TVN Meteo, burmistrz miasta Brzecław w Czechach wyznał:
Komary to tu nic nadzwyczajnego, ale takiej plagi nie widzieliśmy od lat.
Słowa potwierdzają doniesienia lekarzy. Mieszkańcy Czech zgłaszali się do specjalistów nawet ze stoma ugryzieniami, które nastąpiły w zaledwie minutę. W Litovelu podobno średnia ugryzień komara to aż 40 ukąszeń na 60 sekund.
Władze podkreślają, że środki zapobiegawcze nie pomogły, a sytuacja naprawdę jest poważna.
Plagi komarów zauważają także ostatnio mieszkańcy Warszawy. W szczególności ci, którzy mieszkają niedaleko parków lub nad Wisłą. Owady dokuczają nie tylko podczas spacerów, ale masowo wlatują też do mieszkań. Jak czytamy na warszawawpigulce.pl, na zmiany nie ma co liczyć.
Zarząd Zieleni Miejskiej nie ma zamiaru opryskiwać miasta, ponieważ takie praktyki są szkodliwe dla ekosystemu. Poza komarami, chemia zabiłaby także inne, pożyteczne i niegroźne dla człowieka organizmy.