` Policjanci w Nowym Jorku uratowali manekina... - Antyradio

Policjanci rozbili szybę w aucie, by uratować… manekina

AKTUALIZACJA 19.12.2016 19.12.2016 10:41
AKTUALIZACJA 19.12.2016 19.12.2016 10:41

Jeden z mieszkańców Nowego Jorku dostrzegł starszą kobietę „zamarzającą na śmierć” w Subaru. O swoim odkryciu niezwłocznie powiadomił policję.

Funkcjonariusze przyjechali na miejsce zdarzenia i rozbili szybę w pojeździe. Pomimo realistycznych ubrań, okularów, włosów, kobietą okazał się… manekin. W trakcie przeprowadzania akcji, temperatura na dworze oscylowała wokół -13 stopni Celsjusza. Pokryte śniegiem auto zdawało się potwierdzać podejrzenia policjantów, jakoby pojazd stał zaparkowany na tym samym miejscu przez całą noc.

Wkrótce okazało się, że właścicielem pojazdu był dyrektor sprzedaży w firmie oferującej szkolenia z udzielania pierwszej pomocy, a tajemnicza „zamarznięta kobieta” była „wykorzystywana” na potrzeby kursów. Mężczyzna oznajmił, że właśnie w taki sposób przewozi manekina – zapiętego pasami.

Naturalnie rzecz biorąc, właściciel Subaru nie był usatysfakcjonowany obrotem spraw, o czym wspomniał Randy Clarke z Hudson Police Departament:

Nie mogę powtórzyć tego, co on powiedział, ale nie był zadowolony z działań policjantów, którzy uznali konieczność dostania się do jego samochodu. Jeśli to był żart, to niezbyt udany. Jeśli to była kwestia wygody – autem było spore kombi – to mógł znaleźć nieco lepszy sposób na przewóz manekina. W momencie pojawienia się funkcjonariuszy na miejscu zdarzenia, „kobieta” z zapiętymi pasami siedziała na miejscu pasażera.

Policjanci ujawnili, że w związku z tą sprawą nie zostały wniesione żadne oskarżenia. W zaistniałej sytuacji funkcjonariusze mieli wszelkie podstawy do postąpienia właśnie w taki sposób, jak to uczynili. W końcu ich działania mogły potencjalne uratować ludzkie życie. Z drugiej strony brakiem wyobraźni popisał się właściciel Subaru, który tak naprawdę mógł dopuścić do siebie taki scenariusz i podjąć odpowiednie środki, by nie doszło do jego realizacji.

Co sądzicie o tym zdarzeniu?