Polscy pisarze walczą z koronawirusem w ramach inicjatywy "Na zarazę Zarazek"
Szczepan Twardoch i Łukasz Orbitowski rozpoczęli współpracę w ramach inicjatywy "Na zarazę Zarazek". Panowie codziennie piszą po stronę improwizowanej książki.
Sekretem nie jest to, że dla muzyków i filmowców czas pandemii jest bardzo trudny. Zakaz koncertowania, anulowanie planów zdjęciowych i zamknięcie kin oraz teatrów niewątpliwie wpływa negatywnie na artystów utrzymujących się z występów na żywo. Zresztą kwarantanna jest też zgubna dla drobnych przedsiębiorców. Dlatego, by poprawić narodowe morale, Szczepan Twardoch i Łukasz Orbitowski postanowili napisać książkę.
Twardoch i Orbitowski tworzą improwizowaną książkę
Książkę specjalną i wyjątkową, ponieważ powstaje ona codziennie i jest pisana we współpracy dwóch twórców. Inicjatywa nosi tytuł "Na zarazę Zarazek", a Twardoch i Orbitowski tak wytłumaczyli swój projekt na oficjalnej stronie książki:
"Na zarazę Zarazek" to humorystyczna opowieść improwizowana na bieżąco, codziennie. Piszemy ją na zmianę. Nie ustalamy niczego z wyprzedzeniem, zaskakujemy siebie nawzajem tak samo, jak chcemy zaskakiwać i bawić czytelników, samemu również bawiąc się pisaniem.
Trzeba przyznać, że pomysł jest zaskakujący, a przede wszystkim przyjazny dla czytelników - panowie udostępniają swoją twórczość za darmo na stronie internetowej nazarazezarazek.pl. Orbitowski i Twardoch jednocześnie zachęcają również do wspierania walki z pandemią, udostępniając linki do zbiórek charytatywnych prowadzonych w serwisach SiePomaga.pl oraz na Facebooku.
Głównym bohaterem książki "Na zarazę Zarazek" jest Zdzisław Zarazek, prywatny detektyw. W pracy pomaga mu jego asystentka Marta. Opowieść rozpoczyna się, gdy do biura Zarazka przychodzi Anna Pancerny, które prosi go o to, by jej mąż, Ronald Pancerny pozostał "nieodnaleziony" przez przynajmniej najbliższe dwa tygodnie. Kolejne segmenty opowieści o niezdanym detektywie będziemy poznawać codziennie.