Poziom wody w Wiśle zatrważająco niski. Rzeka wysycha w zawrotnym tempie
Królowa polskich rzek, Wisła, wysycha w zastraszającym tempie. Winna jest najgorsza od 150 lat susza.
Pandemia koronawirusa odwróciła uwagę od katastrofy klimatycznej, jaką jest najgorsza od 150 lat susza. Poziom wody w Wiśle jest alarmująco niski i jeśli sytuacja meteorologiczna się nie poprawi, może dojść do tragedii.
Wisła wysycha w zawrotnym tempie
Susza spowodowała, że stan wody w Wiśle jest rekordowo niski. Ostatnio tak katastrofalne wskaźniki odnotowano w 2015 roku.
Aktualnie stan wody w Wiśle jest bardzo niski praktycznie na całym jej odcinku. W stacji pomiarowej Warszawa-Bulwary poziom Wisły wynosi obecnie 59 cm i w najbliższych dniach będzie wciąż spadać. W piątek osiągnie ok. 50 cm. Wisła znajduje się teraz w tzw. strefie wody niskiej. Stan wody opada od ponad miesiąca i w najbliższej perspektywie cały czas będzie opadał
– powiedział PAP rzecznik IMGW-PIB, hydrolog Grzegorz Walijewski.
Stan królowej polskich rzek można zobaczyć choćby na tych zdjęciach:
Problemy z wodą są oczywiście nie tylko w Warszawie. W całej Polsce mamy do czynienia z niżówką hydrologiczną. Widać to na poniższych mapach udostępnionych przez IMGW.
Aby pokazać skalę problemu, należy wyjaśnić, że w ubiegłym roku wiosną (która również była bardzo sucha), stan wody w Wiśle w Warszawie po 20 kwietnia zbliżał się do 90 cm. W 2015 roku, w najgorszym momencie, Wisła osiągnęła 26 cm głębokości. Stało się tak jednak dopiero pod koniec sierpnia, po bardzo upalnym i suchym lecie.
Zobacz również: MEN zachwala globalne ocieplenie. „Mniejsze wydatki na ogrzewanie zimą”