Producent piwa oferuje pracę marzeń. Dyrektor do spraw memów poszukiwany
Dyrektor do spraw memów poszukiwany. Firma chce zapłacić ekspertowi, który stworzy dla niej viralowe treści aż 18 tysięcy złotych miesięcznie.
Coraz więcej firm próbuje korzystać z dobra internetowego, jakim są memy. Viralowe treści to pożądana reklama dla każdego przedsiębiorstwa, jednak tworzenie obrazków, filmów czy tekstów, które "załapią" i wygenerują ogromne zasięgi nie jest wcale takie proste.
Praca marzeń. Dyrektor ds. memów poszukiwany
W Polsce obrazkowych żartów z różną skutecznością próbowały już różne firmy. Krakus publikuje grafiki przedstawiające figurki i obiekty zrobione z ogórków oraz opisuje je ciekawymi grami słownymi jak np. piramida kiszopsa. Grę słów oraz inspiracje popkulturą wykorzystuje w swoich mediach społecznościowych także LIDL, który umieścił na profilu między innymi popualrny "Bochenek Rhapsody" czy "Post Mielone". Posty nawiązywały oczywiście do kultowego już filmu o grupie Queen "Bohemian Rhapsody" i muzyka współpracującego ostatnio z Ozzym Osbournem - Post Malone'a.
W ramach premiery płyty "S&M2" memów spróbowała także sieć Empik, która wykorzystała podobiznę napakowanego i smutnego psa w promocji materiału Metalliki.
Firmy radzą sobie z tworzeniem memów bardzo różnie. Najczęściej tworzeniem grafik zajmują się osoby, które nie do końca rozumieją internetowy humor z prostych względów - nie są grupą docelową viralowych treści. Z problemem postanowił rozprawić się producent piwa Bud Light. W sieci pojawiło się ogłoszenie, w którym firma szuka prawdziwego specjalisty, który zostanie dyrektorem do spraw memów.
Aplikować mogą osoby, które ukończyły 21 lat. W ramach zadania rekrutacyjnego do 18 września zainteresowani ofertą muszą wysłać kilka przykładowych memów swojego autorstwa. Osoba, która przejdzie rekrutacje będzie musiała przygotowywać 10 potencjalnych virali tygodniowo. Bud Light chce zapłacić specjaliście aż 5 tysięcy dolarów czyli przeszło 18 tysięcy miesięcznie.