Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przecieków maturalnych. Egzamin do powtórki?

AKTUALIZACJA 19.06.2020 19.06.2020 12:22
AKTUALIZACJA 19.06.2020 19.06.2020 12:22

Prokuratura Okręgowa w Warszawie rozpoczęła śledztwo w sprawie przecieków zadań na maturę 2020. Tematy z języka polskiego i matematyki na kilka godzin przed egzaminem były masowo wyszukiwane w sieci.

Fot. matura 2020|undefined

Egzamin dojrzałości kończący szkołę średnią to najważniejszy sprawdzian, przed jaki staje wchodzący w dorosłość człowiek. Od jego wyniku zależy, czy i na jakie studia się dostanie, część ze zdających decyduje się na więc na „pomaganie” szczęściu.

Widać to było w 2020 roku, gdy na kilka godzin przed rozpoczęcia matury z języka polskiego w wyszukiwarce Google zaczęły pojawiać się kwerendy dotyczące ściśle tajnego tematu na rozprawkę, dotyczącego elementów fantastycznych w „Weselu”.

Przeczytaj także

Dzień później analogiczna sytuacja miała miejsce z zadaniami zamkniętymi z matematyki: w sieci jeszcze przed egzaminem znalazły się ich rozwiązania.

Przeczytaj także

Centralna Komisja Egzaminacyjna złożyła na policję zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Po zapoznaniu się z materiałami Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przecieków maturalnych

Centralna Komisja Egzaminacyjna złożyła powiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa od razu w dniach przeprowadzanych matur, czyli 8 czerwca 2020 w przypadku języka polskiego i 9 czerwca 2020 dla matematyki.

CKE zdradziło, że otrzymało kilkanaście zgłoszeń o możliwości ujawnienia arkuszy egzaminacyjnych nieuprawnionym osobom. Prokuratura wszczęła śledztwo powołując się na przepis kodeksu karnego, przewidującymi karę za „ujawnienie informacji uzyskanej w związku z wykonywaną funkcją lub czynnościami służbowymi”. Oznacza to przyjęcie przez prokuratorów, że tematy zostały udostępnione zdającym przez urzędnika lub nauczyciela.

Posłuchaj podcastu

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte z opóźnieniem, gdyż zawiadomienie zostało złożone w CKE zwykłym komisariacie, skąd zostało przekazane do komendy rejonowej dwóch rejonowych prokuratur, zanim sprawę przyjęła Prokuratura Okręgowa.

Maturzyści, którym udowodni się korzystanie z materiałów z przecieku będą najprawdopodobniej musieli przystąpić do egzaminu dojrzałości jeszcze raz.

Zobacz także: CKE złożyła zawiadomienie na policję w sprawie wycieku matur. Wykop pokazał, kto wrzucił zdjęcia tematów do sieci