Przełom w zagadce Zodiaka? Po 50 latach udało się odszyfrować list nieuchwytnego seryjnego mordercy

AKTUALIZACJA 14.12.2020 14.12.2020 11:57
AKTUALIZACJA 14.12.2020 14.12.2020 11:57

Zodiak to jeden z najbardziej fascynujących seryjnych morderców, ponieważ nigdy nie został schwytany. Po 50 latach udało się odszyfrować jeden z jego listów.

Zodiak - list seryjnego mordercy
Fot. Police Handout, Supplied by PacificCoastNews.com/EAST NEWS

Nie ma chyba bardziej intrygującego seryjnego mordercy w historii niż Zodiak. Działający na przełomie lat 60. i 70. w Północnej Kalifornii przestępca mordujący młode pary nie został nigdy schwytany. Być może pojawił się klucz do rozwiązania zagadki jego tożsamości. Po 50 latach udało się złamać szyfr, którym napisał jeden ze swoich listów.

Zodiak - list seryjnego mordercy odszyfrowany po 50 latach

Zodiak ze względu na swoją sławę pobudzał wyobraźnię wielu twórców filmowych i telewizyjnych. Z tego powodu był bohaterem dużej ilości filmów i seriali, a czasami inspirował scenarzystów do stworzenia podobnych mu postaci. Przez ostatnie 50 lat jest zagadką kryminalistyki. Nikt bowiem nie zna tożsamości człowieka podejrzewanego o morderstwo 37 osób.

Polecamy

Nierozwiązana zagadka sprawia, że istnieją osoby, które poświęcają swoje życie, by znaleźć odpowiedzi. Należą do nich trzej mężczyźni, którym udało się odszyfrować jedną z wiadomości Zodiaka. Jak podaje Deadline, programista David Oranchak z USA, Jarl Van Eycke z Belgii i Sam Blake, matematyk z Australii połączyli siły i wzięli pod lupę jeden z listów seryjnego mordercy i udało im się rozgryźć, co chciał przekazać przestępca.

Polecamy

Mowa o jednej z wiadomości wysłanej w 1969 roku do gazety "San Francisco Chronicle". List składa się z różnego rodzaju symboli - znaków, liter i cyfr i zakończony jest charakterystycznym znakiem Zodiaka, który traktował jako swój podpis.

fot. Zodiak - zakodowany list seryjnego mordercy /

Dzięki trójce ekspertów wiemy, w jakim celu Zodiak wysłał wiadomość do prasy i co chciał przekazać światu.

Polecamy

List Zodiaka - co w nim było zaszyfrowane?

Okazuje się, że motywem zwyrodnialca w wysłaniu listu była chęć zademonstrowania wyższości nad służbami ścigania. Nie jest to jedyny przypadek, kiedy Zodiak w ten sposób droczył się ze śledczymi i opinią publiczną, próbując wzbudzić niepokój i jednocześnie rekompensując sobie swoje własne ułomności.

Mam nadzieję, że dobrze się bawicie, próbując mnie złapać. Nie boję się komory gazowej, ponieważ trafię do raju znacznie wcześniej, bo mam teraz wystarczająco dużo niewolników, którzy mogą dla mnie pracować.

Tego typu zaszyfrowana wiadomość nie jest niczym nowym w przypadku Zodiaka. Kilkukrotnie wysyłał podobne listy, które udawało się w przeszłości odkodować. Tym razem do złamania szyfru potrzeba było jednak pół wieku. Niestety nie udało się znaleźć wskazówki dotyczącej tożsamości mordercy. Wielu fascynatów tematem podejrzewało, że w liście psychopata mógł zdradzić swoje prawdziwe dane.

Polecamy

Chociaż nie dokonano wielkiego odkrycia w sprawie Zodiaka, Oranchak w rozmowie z "San Francisco Chronicle" nie krył podekscytowania złamaniem kodu mordercy.

W zeszły weekend zespół, z którym pracuję, rozwiązał problem listu 340 (policyjna nazwa dokumentu) i przesłał go do FBI. Potwierdzili nasze rozwiązanie. Nie żartuję! To się wydarzyło naprawdę.

Rzeczywiście, według Deadline rzecznik prasowy FBI w San Francisco potwierdził w oficjalnym wystąpieniu, że treść listu Zodiaka została wreszcie rozszyfrowana.

Polecamy