Ronald DeFeo Jr. nie żyje. Masowy morderca, który zainspirował horror "Amityville" miał 69 lat
Ronald DeFeo Jr. - masowy morderca, który był inspiracją horroru "Amityville", zmarł w więzieniu w wieku 69 lat. Co było przyczyną jego śmierci?
12 marca 2021 roku zmarł Ronald DeFeo Jr. - przestępca, którego historia sprawiła, że w ciągu minionych 40 lat powstała seria filmów i książek "Amityville". Śmierć zbrodniarza miała miejsce w więzieniu Sullivan Correctional Facility we Fallsburgu. Ronald DeFeo Jr. miał 69 lat.
Nie żyje Ronald DeFeo Jr. - masowy morderca zainspirował horror "Amityville"
Zgon masowego mordercy potwierdziły władze stanu Nowy Jork. Na razie nie ujawniono przyczyn śmierci Ronalda DeFeo Jr. i obecnie oczekuje się na wynik sekcji zwłok. Według doniesień portalu Newsday mężczyzna został niedawno przeniesiony z zakładu karnego do Albany Medical Center, gdzie miał być leczony z nieujawnionych dotąd dolegliwości, które prawdopodobnie były przyczyną jego śmierci. Rządowy rzecznik prasowy do spraw przestępczości powiedział, że na razie nie może zdradzić szczegółów śmierci słynnego przestępcy.
Ronald DeFeo Jr. - kim był mężczyzna, który zainspirował serię "Amityville"?
Ronald DeFeo Jr. trafił do więzienia 21 listopada 1975 roku, po tym jak został skazany na sześć wyroków 25-letniego pozbawienia wolności. Przed śmiercią odbywał drugi wyrok, a w lipcu 2021 roku mógł po raz pierwszy ubiegać się o warunkowe zwolnienie z więzienia. Biorąc pod uwagę przerażający charakter zbrodni, liczbę ofiar i rozgłos, jaki zyskała sprawa mordercy, do wypuszczenia Ronalda DeFeo Jr. najprawdopodobniej i tak by nie doszło.
13 listopada 1974 roku DeFeo Jr. zamordował z zimną krwią całą swoją rodzinę - matkę, ojca, dwie siostry i dwóch braci. Do zbrodni doszło w domu rodzinnym mordercy przy Ocean Avenue w miasteczku Amityville. Obrońca DeFeo powoływał się na jego niepoczytalność. Przestępca twierdził bowiem, że dokonał zbrodni w samoobronie. Głosy w jego głowie powiedziały mu, że członkowie rodziny spiskują przeciwko niemu. Sędzia nie przychylił się jednak do wersji o chorobie psychicznej i skazał DeFeo na karę więzienia.
Sprawa morderstwa rodziny DeFeo była tak głośna, że 5 lat po zbrodni powstał film inspirowany tym potwornym zdarzeniem. "Amityville Horror" to pierwsza produkcja, która zapoczątkowała serię horrorów o potwornych zbrodniach dokonywanych pod wpływem złych mocy. W ciągu następnych 40 lat światło dzienne ujrzało ponad 10 kolejnych produkcji, będących kontynuacją lub nową wersją oryginału. Ostatnim do tej pory filmem o przerażającym morderstwie z Amityville był horror "Amityville: Przebudzenie" z 2017 roku. Seria została oparta na książce "Amityville Horror" autorstwa Jaya Ansona, inspirowanej zbrodnią DeFeo. Co ciekawe do słynnego morderstwa nawiązuje też film Jamesa Wana "Obecność 2". Historia DeFeo jest więc wciąż żywa.
Amityville - czy dom rodziny DeFeo jest naprawdę nawiedzony?
Chociaż sąd nie wziął pod uwagę głosów w głowie mordercy, od wielu lat pojawiają się kolejne informacje paranormalnych zjawiskach, które mają mieć miejsce w sławetnym domu przy Ocean Avenue. Członkowie jednej z rodzin, która zamieszkiwała budynek po zbrodni - Lutzowie, twierdzą, że byli terroryzowani przez złe duchy, przez co musieli opuścić domostwo kilka tygodni po przeprowadzce. Oczywiście nikt nie udowodnił, że dom DeFeo jest nawiedzony, ale legenda prawdopodobnie będzie nadal trwała.