Sex-lalki i manekiny zamiast pustych trybun. Miały dopingować piłkarzy
Nietypowy skandal w Korei. Drużyna piłkarska tłumaczy się z użycia sex-lalek do zapełnienia widowni stadionu podczas poniedziałkowego meczu.
W połowie marca pandemia koronawirusa wstrzymała życie kulturalne i sportowe. Wielkie imprezy zostały anulowane i przesunięte na kolejny rok. Powoli jednak luzowane są kolejne obostrzenia i następuje stopniowe wracanie do dawnej rzeczywistości.
Mecze przy pustych trybunach
W Korei Południowej w jako jednym z pierwszych krajów wznowiono działalność sportową, w tym mecze piłkarskie. Z powodów bezpieczeństwa rozgrywki odbywają się jednak przy pustych trybunach.
Jako, że puste trybuny to nietypowa sytuacja dla sportowców, przyzwyczajonych że na najważniejszych wydarzeniach otacza ich tłum ludzi, władze klubu FC Seoul, chcąc zapewnić chociaż pozory normalności, zdecydowali się wypełnić trybuny manekinami, dopingującymi piłkarzy. Sęk tkwi w tym, że omyłkowo zamiast sklepowych manekinów na trybunie pojawiły się sex-lalki.
Sprawę wypatrzyli internauci, oglądający transmisje na żywo. Teraz szefowie zespołu tłumaczą się, że nie zrobili tego celowo.
Manekiny na trybunach – zobacz zdjęcia
O sprawie zrobiło się głośno, gdy do sieci wypłynęły zdjęcia z trybun z poniedziałkowego meczu. Przedstawiają one kartonowe podobizny piłkarzy oraz grupę manekinów, przypominających kobiety w silikonowych maseczkach, rozstawione w różnych pozycjach na trybunach.
Oświadczenie FC Seoul
18 maja, w dzień po osławionym meczu, szefostwo zespołu FC Seoul wystosowało specjalne oświadczenie:
Chcielibyśmy przeprosić naszych fanów. Jest nam bardzo przykro za manekiny, które pojawiły się na trybunach podczas meczu z 17 maja. Chcielibyśmy równocześnie wyjaśnić, że o ile te manekiny stworzono, by przypominały w wyglądzie i dotyku prawdziwych ludzi, nie zostały one stworzone do użytku seksualnego, co może potwierdzić sam ich producent – czytamy w oświadczeniu. (Tłumaczenie z j. angielskiego za stroną KoreaBoo.com).
Fani oburzeni
Internauci nie są jednak zadowoleni z przeprosin klubu. Podkreślają, że zamówienie musiało przejść przez tyle rąk, do momentu pojawienia się na trybunach, że niemożliwym jest, że nikomu nie zapaliło się czerwone światło podczas całej operacji.
Niektórzy Internauci podkreślają wręcz, że niektóre z postaci posiadają w swoich rękach tablice z reklamami konkretnych sex-streamerek, oferujących swoje usługi na kamerkach internetowych.
Przytaczają na dodatek zapisy reguł rządzących zezwoleniami reklamowymi koreańskiej ligi piłkarskiej, podkreślając, że widnieje tam zapis o tym, że reklamy „niestosowne w sposób sugerujący seks lub przemoc” są zabronione na stadionach i mogą podlegać karze. FC Seoul może znaleźć się więc w nie lada tarapatach.
Wartym wynotowania jest też, że inne zespoły w lepszy sposób poradziły sobie z problemem pustych trybun. Jak podaje portal KoreaBoo, zespół Daegu City zdecydował się wykorzystać pluszowe maskotki zespołu do umieszczenia na trybunach, zaś w grupa z Ansan City wypełniła trybuny rysunkami z autoportretami dzieci z lokalnych szkół.
Czytaj także: Impreza urodzinowa Wiedźmina na GOG-u. 85% zniżki z okazji 5. rocznicy premiery Wiedźmina 3.