Spłonął rodzinny dom Jennifer Lawrence. Na miejscu było aż 30 strażaków
Spłonął rodzinny dom Jennifer Lawrence, gwiazdy serii filmów "X-Men" i "Igrzyska śmierci". Na miejscu pojawiło się podobno aż 30 strażaków i 6 wozów.
Spłonęła rodzinna farma Jennifer Lawrence
Rodzinna farma Jennifer Lawrence jest gospodarzem letnich campów Camp High Ho. W piątek 27 listopada doszło tam do tragedii - jak podaje WLKY News, dom rodzinny Lawrence zaczął płonąć, a zniszczenia były tak ogromne, że na miejscu pojawiło się 30 strażaków i 6 wozów. Do incydentu doszło około 21 czasu lokalnego, a walka z żywiołem trwała ponad godzinę. Służby porządkowe starają się ustalić, co było przyczyną pożaru.
Według informacji wrzuconej na Facebooka, pożar na szczęście nie pochłonął życia żadnych zwierząt, ani ludzi. Jak czytamy w oficjalnym oświadczeniu:
Z ciężkim sercem potwierdzamy, że straciliśmy wczoraj naszą stodołę w ogromnym pożarze. Na szczęście nikomu się nic nie stało, ale wciąż jesteśmy w żałobie po wielu latach ciężkiej pracy i stracie miejsca, w którym stworzyliśmy wiele wspaniałych wspomnień. Słowa nie mogą oddać bólu, w którym teraz jesteśmy, ale dziękujemy bardzo straży pożarnej z Simpsonville i innym ochotnikom, którzy odpowiedzieli na nasze wezwanie. Jesteście prawdziwymi bohaterami. Jesteśmy też wdzięczni wszystkim sąsiadom, którzy postanowili nam pomóc. Wasza miłość i wsparcie znaczy dla nas wiele.
Właściciele zapowiedzieli również, że zamierzają odbudować zniszczony budynek jak najszybciej, a nowe otwarcie ma nastąpić w przyszłym roku w okresie letnim. Jak podaje natomiast TMZ, które miało otrzymać maila wysłanego przez właściciela farmy, Blaine'a Lawrence, zniszczona szopa była jednocześnie jego biurem, domem dla koni, miejscem zabawy dla dzieci, a także pokojem lekarskim i garażem na sprzęt.
Spełniała więc wiele funkcji i rozumiemy, dlaczego była tak ważna dla przyszłości Camp High Ho. Farma przyjmuje obecnie donacje.