Świat Dying Light 2 będzie czterokrotnie większy od mapy z jedynki

AKTUALIZACJA 06.09.2019 06.09.2019 14:10
AKTUALIZACJA 06.09.2019 06.09.2019 14:10

Szykuje nam się prawdziwa growa Gargantua. Czy "Dying Light 2" będzie w stanie powtórzyć sukces pierwszej części?

Fot. dying light|undefined

Z obozu Techlandu co chwila docierają do nas kolejne wieści na temat ich nadchodzącej premiery. I jak na razie wszystko co słyszymy, napawa nas optymizmem. Od premiery pierwszej części "Dying Light" minęły już długie cztery lata. Do premiery dwójki zostało jeszcze kilka dłużących się miesięcy. Dlatego każda kolejna informacja odnośnie gry polskiego studia, bardzo nas raduje. No i zarazem smuci, uświadamiając nam, jak długo jeszcze musimy czekać.

To, co jak dotąd pokazali nam deweloperzy, pozwala sądzić, że panowie i panie ze studia wiedzą co robić, aby sequel zachwycił fanów. Silnik graficzny pokazuje wyraźny postęp gry w stosunku do pierwowzoru, bo dwójka na filmikach wygląda olśniewająco. Do rozgrywki wprowadzone zostały nowe elementy, które mają spowodować, że nie będzie to po prostu powtórka z rozrywki, a gra, która obroni się własnym rozbudowanym gameplayem. Dzisiaj dowiedzieliśmy się również, że gra nie tylko będzie lepsza, ale też większa. Paweł Rohleder z Techlandu wyjawił, że świat gry, który przemierzać będzie nasz protagonista, będzie aż czterokrotnie większy od tego, który zwiedzaliśmy w pierwszej części.

Przeczytaj także

Dying Light 2 trafi do nas w 2020 roku

Fani nie mogą się jednak spodziewać, że otrzymają dostęp do całej mapy przy okazji pierwszego przejścia polskiego tytułu o zombiakach. Jak informują deweloperzy, nasze decyzje w trakcie gry będą odpowiedzialne za to, do których części mapy będziemy mogli aktualnie trafić. Gra będzie żyła razem z nami, na żywo kreując przestrzenie, po których będziemy się przemieszczać. Wszystko to zasługa nowej wersji silnika C-Engine, z którego korzysta rodzime studio.

Pozostaje nam jedynie mieć nadzieję, że wszystkie opowiedziane przez przedstawicieli Techlandu historię okażą się prawdą. Oznaczać to będzie, że przed nami premiera naprawdę wyjątkowej gry, która podobnie jak część pierwsza zachwyci recenzentów i graczy.

Zobacz także:  Cyberpunk 2077: nowe grafiki pokazały nawiązania do Wiedźmina [GALERIA]