Teleturniej "Familiada" zaliczył kolejną wpadkę. Tym razem zawiodły obliczenia
Widzowie po raz kolejny wytknęli twórcom "Familiady" błąd. Tym razem chodziło o punkty, które pojawiają się na tablicy i są przyznawane za dobre odpowiedzi.
Jeden z ostatnich odcinków teleturnieju "Familiada" okazał się być wyjątkowy zarówno dla uczestników zabawy, jak i ich twórców. Karol Strasburger zapytał obecnych w studiu o najpopularniejsze rodzaje miodu. Zgodnie z zasadami teleturnieju odpowiadający musieli zgadnąć, jak na pytanie odpowiadali ankietowani.
Familiada. Rodzaje miodu
Uczestnicy okazali się miodowymi ekspertami, ponieważ wkrótce niemal wszystkie odpowiedzi na tablicy zostały odkryte. Jednak dobra passa skończyła się, a zawodnicy napotkali trudności dotyczące najwyżej punktowanej odpowiedzi.
W jednej z drużyn zaświeciła się lampka, a uczestnik przypomniał sobie o istnieniu miodu mniszkowego. Jednak miał spory problem z poprawną nazwą przysmaku. Najpierw postawił na miód "mieszkowy", a potem poprawił się i powiedział o miodzie "meszkowym". Żadna z trzech wersji nie była poprawna, a najczęściej wymienianym miodem przez ankietowanych okazał się miód akacjowy.
Familiada. Kolejna wpadka w teleturnieju
Jednak w programie trudności z tablicą odpowiedzi napotkali także twórcy teleturnieju. Regulamin "Familiady" przytaczany w każdym odcinku przez Karola Strasburgera mówi, że na każde prezentowane pytanie, odpowiedzi udzieliło stu ankietowanych. Jasne jest więc, że suma punktów na tablicy każdorazowo nie powinna przekraczać liczby 100.
Tym razem jednak tak się nie stało. Widzowie programu wychwycili błąd i szybko zauważyli, że na tablicy suma punktów zamiast 100 wyniosła 116.