Użytkownicy pre-paid to potencjalni terroryści?
Nowa ustawa antyterrorystyczna przygotowywana przez MSWiA zakłada nałożenie obowiązku rejestrowania dostępnych do tej pory bez ograniczeń kart SIM w ofertach pre-paid. Czy to krok w stronę zapewnienia bezpieczeństwa, czy próba przemycenia mechanizmów inwigilacji?
Jako powód dla nowelizacji przepisów podawana jest majowa pielgrzymka papieża do Polski oraz organizowanie w Warszawie szczytu NATO. Ministerstwo przekonuje, że nowe zapisy – traktujące między innymi o prawie do zatrzymania osób przed zdobyciem dowodów na ich terrorystyczną działalność – są niezbędne, żeby zapewnić państwu odpowiednie narzędzia w walce z zagrożeniami.
Plany Ministerstwa zostały ogłoszone podczas konferencji prasowej, na której o konieczności szybkich prac legislacyjnych w 2016 roku przekonywał minister Mariusz Błaszczak.
Dziś międzyresortowy zespół przyjął roboczą wersję ustawy antyterrorystycznej. Projekt ustawy zostanie przedstawiony Rządowi na początku kwietnia i mam nadzieję, że po debacie parlamentarnej zostanie przyjęty w maju, aby przepisy antyterrorystyczne były gotowe przed największymi tegorocznymi wydarzeniami, czyli Światowymi Dniami Młodzieży oraz szczytem NATO.
O motywach przyświecających autorom zmian mówił Mariusz Kamiński, Minister Koordynator służb specjalnych, nie ukrywając jaki jest cel nowych przepisów. Funkcjonujące obecnie Centrum Antyterrorystyczne ma otrzymać dostęp do „wszystkich baz danych istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa i obywateli”.
W tej chwili dostęp do niektórych danych jest ograniczony i zbyt długo trwa procedura pozyskiwania tych informacji.
Nowe uprawnienia CA, połączone z nałożeniem przez „ustawę inwigilacyjną” obowiązku rejestrowania przez dostawców internetu aktywności wszystkich użytkowników, mogą stanowić narzędzie do śledzenia poczynań praktycznie każdego obywatela.
MSWiA chce także, żeby podczas zakupu kart pre-paid konieczne było wylegitymowanie się osoby, która zamierza z niej korzystać. Dane te będą przechowywane przez operatorów komórkowych i udostępniane na żądanie służb. Jak przekonuje ministerstwo, regulacja miałaby na celu umożliwienie dotarcia do właścicieli telefonu, którzy stanowić mogą zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Podobne przepisy próbowano wprowadzić już w 2012 roku, argumentując chęć rejestrowania kart pre-paid powszechnością stosowania takiego rozwiązania przez wiele krajów Unii Europejskiej.
Pamiętać należy, że operatorzy umożliwiają zarejestrowanie kart pre-paid już teraz – dzięki temu możliwe jest wydane duplikatu SIM w razie jego zgubienia bądź też przeniesienie numeru do innego usługodawcy.
Chiny wykorzystują dostęp do wielu baz danych z informacjami o swoich obywatelach do przewidywania, którzy z nich mogą wykazywać antyrządowe postawy i brać udział w demonstracjach zanim do takich zdarzeń dojdzie. System przypomina wizję przedstawioną w „Raporcie Mniejszości”.
Czy konieczność rejestracji karty sim to dobry pomysł?