Warszawiak próbował kupić tablet ważąc go jako banany
Pomysł na przekręt stulecia był prosty – wart kilkaset złotych tablet został zważony jako banany i zakupiony przez sprytnego mieszkańca stolicy na kasach samoobsługowych jednego z lubelskich hipermarketów.
Marki ani modelu tabletu nie podano. Kilogram bananów – tyle zapewne ważył sprzęt – to zaledwie kilka złotych, 35-letni mężczyzna mógł więc zyskać na swoim przestępstwie stukrotną przebitkę.
Tyle tylko, że jego działania przyciągnęły uwagę ochroniarzy, którzy zatrzymali szczęśliwego (przez chwilę) posiadacza bananowego tabletu w chwilę po przekroczeniu linii kas.
Tak niecodzienne zdarzenie relacjonuje sierż. sztab. Kamil Karbowniczek z wezwanej na miejsce zdarzenia lubelskiej policji:
Następnie z towarem poszedł do kasy samoobsługowej i zapłacił za produkt warty kilkaset złotych zaledwie kilka zł. Jednak tuż po minięciu linii kas mężczyzna został ujęty przez czujnych ochroniarzy.
Próbował kupić tablet jako banany
35-letni warszawiak został zabrany na komisariat, gdzie usłyszał zarzuty. Za próbę kradzieży tabletu metodą na banany grozi mu nawet 8 lat więzienia.
Nie wiadomo, czy było to debiutanckie zejście mieszkańca stolicy na drogę zła i występku, czy też mężczyzna stosował już swój pomysł w praktyce, wynosząc za bezcen sprzęty z marketów w całym kraju.
Kasy samoobsługowe coraz częściej pojawiają się w sklepach – w niektórych z nich są nawet sposobem na ominięcie niedzieli bez handlu. Ich główną rolą ma być rozładowanie kolejek.
Wymagają one jednak zaufania w stosunku do klientów, którzy mogą chcieć wykorzystać system do kradzieży podobnych do tej opracowanej przez warszawiaka. Jak widać, monitoring w tych rejonach jest znacznie bardziej czujny, niż większość kupujących się spodziewa.